23 september 2011

poetry

przemubik
przemubik

pamiętam

pamiętam jak wybierałem odrodzenie
teraz pokutuje za swój błąd
gdy rozwijał się płód ja nie wiedziałem w jaką stronę to się ułoży
matka zdecydowała za mnie paląc jednego papierosa za drugim w ciągłej kłótni z moim płodzicielem
teraz jestem tutaj jako dorosły mężczyzna
siedzę na twardym grząskim gruncie
tresuję ćmy które boją się ciemności

Florian Konrad
23 september 2011 at 21:50

tekst nawet nawet, tylko o słowo ,,płodziciel"... o matko :(((

report

przemubik
23 september 2011 at 22:01

celowo wybrałem właśnie to słowo, aby zakuło w oczy...poza tym to opinia podmiotu lirycznego, nie moja!

report

Emma B.
23 september 2011 at 22:08

może się zdziwicie, ale ja jestem za, za płodzicielem. Po prostu bardzo mi odpowiada to bardzo godna wbrew pozorom nazwa, może trochę mniej godna niż ojciec, ale chyba o to chodziło

report

Miladora
24 september 2011 at 00:11

Mnie się też podobnie skojarzyło - rodziciel (prawdziwy ojciec) - płodziciel (już mniej prawdziwy). Ale dałabym "spłodziciel", Przemuś, bo tam masz konstrukcję czasową, która mówi, że spłodzenie już się dokonało. Aha - "teraz pokutuje/teraz jestem" - (pokutuję) i zmień jedno powtórzenie. ;) I "tresuje ćmy" - tresuję. ;) Buziak, nieźle jest. :) PS. A może ciekawiej byłoby bez "to" - "w jaką stronę (to) się ułoży"? ;)

report

gabrysia cabaj
23 september 2011 at 22:25

coraz częściej widzę w twoich tekstach wiersze

report

Ania Ostrowska
23 september 2011 at 23:24

jest w tym coś przyciągającego, nie wiem, może ćmy bojące się ciemności? Jak miało być: "tresuje" czy "tresuję"?

report

oczy jak pustynia
27 september 2011 at 20:13

jest temat...jest nad czym popracować:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register