zawiodła logistyka życia. brakuje marzeń
dostępnych na wynos. podrzucą czasem
temat podgrzany, spleciony myślami .
kiełkuje zielenią na kuchennym stole.
przez lata czyszczę plamy na księżycu,
tworząc kratery światłocieni. spierzchnięte
usta gaszę absyntem i twoim spojrzeniem.
pędząc wyznaczam spełnienie za pomocą skali.
należy mi się mandat za wielokrotne
przekroczenie prędkości do ciebie.
Z cyklu: Każdy wiersz ma twoje imię
/przez lata czyszczę plamy na księżycu, / tworząc kratery światłocieni. spierzchnięte / usta gaszę absyntem i twoim spojrzeniem. / pędząc wyznaczam spełnienie za pomocą skali/, genialne!!! Połączenie Małego księcia i róży i realności, która staję się na kształt dłoni, ust. Jestem na tak bardzo!
report
No, tak... znowu Ci jest garderobiana potrzebna, Diabłuś. :))) "prędokości"? ;)
report
zrezygnowalabym z życia * Boski...
report
delikatny, subtelny i erotyczny:)
report