14 september 2011

poetry

Miladora
Miladora

gdybaśki

co by było gdyby szczygła mysz na jeża raz wystrzygła
gdyby śledzia jeż wyśledził albo gdyby śledź się zjeżył
gdyby mrówka na barana niosła słonia co zbaraniał
słoń się mrowił baran wierzgał
 
a na gruszce rosła wierzba

gdyby ryby jadły grzyby i okoniom tkały grzywy
drzewiej drzewa by wyrosły nie czekając nigdy wiosny
i wiosłując poprzez słowa każdy się w gdybanie chował
świat by skulił nam się w kłębek
 
a tak leci już rozpędem
 
można gdyby zakuć w dyby jaki wysłać w czas na niby
jak jakowi w gardle stanie gdyby zjadł go na śniadanie
gdyby ruszyć tu konceptem koncentratem na receptę
każdy gdyby jakieś dostał
 
w jakąkolwiek wlazłby postać
 
jaki wniosek z tych uników co tu biega w panopticum
gdybojakim na życzenia jakie nic i tak nie zmienia
gdybym sama to wiedziała bzdur bym pewnie nie pisała
i westchnęła tylko lekko
 
gdybym była tak poetką

hossa
14 september 2011 at 14:28

świetnie Mila:)))

report

Miladora
14 september 2011 at 14:32

No cóż, też sobie lubię pogdybać, Hossia. :)))))

report

RENATA
14 september 2011 at 14:46

fajnie ..lekko i zgrabnie

report

Miladora
14 september 2011 at 15:06

Dzięki, Renatko, z buźką na dobre popołudnie. :)

report

Istar
14 september 2011 at 14:56

i tu się w końcu uśmiechnę :)

report

Miladora
14 september 2011 at 15:11

Uśmiechaj się, uśmiechaj, Istarko - ja to cholernie lubię u ludzi. :)))

report

laura bran
14 september 2011 at 15:00

całkiem gdybaśna jakośka do kawy na spóźnione śniadanie ;)) Milka, jesteś urocza :)) buź :*

report

Miladora
14 september 2011 at 15:08

Chyba mi kopa dałaś, Laurowa. :))) Buź też. :)

report

Wieśniak M
14 september 2011 at 15:16

Co by bylo gdyby Mila z nami tytaj dziś nie byla;)))

report

Miladora
14 september 2011 at 16:39

Co by było gdyby Wu/nie był dzisiaj ze mną tu ;)))

report

Wieśniak M
14 september 2011 at 17:30

gdyby go nie było/trzeba by wymyśleć drania/ale zawsze był jakiś wieśniaczek/i to od zarania;)))

report

Miladora
14 september 2011 at 17:58

Dobry wieśniak nie ucieka/ciągle z wierszy chleb wypieka/sieje słowa sieje wersy/stąd też zawsze będzie pierwszy. :)))

report

Ponczillo
14 september 2011 at 15:20

To już trzeci o gdybaniu dzisiaj. Myślę, że wystarczy.

report

Miladora
14 september 2011 at 16:40

Jasne, że wystarczy, bo nam życie na gdybaniu ucieknie. Witaj, Ponczillo. :)))

report

Ania Ostrowska
14 september 2011 at 15:24

Miladoro, jestem oczarowana :)

report

Miladora
14 september 2011 at 16:42

A ja dziękuję za inspirację, Aniu. Czasem dobrze pogdybać w zespole - zawsze to raźniej. :)))

report

abc
14 september 2011 at 15:56

Ładne gdybanie :)

report

Miladora
14 september 2011 at 16:44

No, proszę, ABC przyszedł. ;))) Gdybym dzisiaj nie uległa spóźnionej ciekawości, to pewnie byśmy się nadal rozmijali. :))) Miło mi - dzięki. ;)

report

Jarosław Jabrzemski
14 september 2011 at 16:07

Na wyspach Bergamutach Podobno jest kot w butach, Widziano także osła, Którego mrówka niosła :)

report

Miladora
14 september 2011 at 16:49

O jasne z modrym, JJ - niechcący splagiatowałam wielkiego Brzechwę?! Widać w tym moim mózgowym śmietniku literackim za dużo mi się już rzeczy pochowało po kątach i czasem wyłażą bez etykietek. ;( I co ja teraz mam z tym osłem zrobić? Ukatrupić jego, czy mrówkę? :))) Może coś wymyślę, żeby mnie Brzechwa nie straszył po nocach. ;) Buziak, o Nieoceniony. :)

report

Wieśniak M
14 september 2011 at 17:24

co by było gdyby przed " osła" literka "p"wyrosła;

report

Miladora
14 september 2011 at 17:52

Do licha, Wu, myślimy podobnie, bo mnie ten poseł też chodził już po głowie. :))) Zaraz coś zmienię - dzięki z buziakowcem. :)))

report

Wieśniak M
14 september 2011 at 17:58

Wiele możliwości dałaby też zamiana na sosnę:))))

report

Miladora
14 september 2011 at 18:06

Na razie pogdybałam jeszcze inaczej, Wuniu. :))) Ale nadal będę myśleć, by uciec jak najdalej od biednego Brzechwy. :)))

report

Wieśniak M
14 september 2011 at 18:28

mnie przyszła do głowy"sosna co z kasztana wierzbą rosła":) . Trudno w takim tekście uńiknąć zapożyczeń.mnie przypomniał się momentami Figielek- Tuwima:)))

report

Miladora
14 september 2011 at 18:50

To fajna gra słów, Wu. :))) Chyba można wymyślać w nieskończoność. Ja właśnie zmieniłam na jeszcze coś innego i niech się odleży nieco. :))) Ale fakt, czasem zapożyczenia same się nasuwają bezwiednie, gdy od dawna zakorzenione są gdzieś tam w świadomości. :)

report

dodatek111
14 september 2011 at 16:41

jak się ktoś nagdyba dość to ma jeszcze jeśli coś :)))

report

Miladora
14 september 2011 at 16:55

Ja się już chyba nagdybałam dziś do syta, Dod. :))) Buźka, Gdybusiu. :)

report

/
14 september 2011 at 19:05

już to gdzieś czytałam, ale to było w innych czasach

report

Miladora
14 september 2011 at 19:35

Chyba najwyżej kawałek początkowy i to dawno temu, jako przykład słownej mozaiki, Betinko. Ale chyba Cię wtedy jeszcze nie było tam gdzieś... ;))) Bo w tej formie gdybaśki powstały dziś koło południa. :) Buźka wieczorna za pogdybanie ze mną. :)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
15 september 2011 at 01:57

GENIALNE!

report

Miladora
15 september 2011 at 02:41

A ja właśnie znowu coś pozmieniałam, Nickuniu. ;))) Zagdybam się chyba na amen. ;) Buziak nocny i dzięki, że i się tak chciało. ;)))

report

Miladora
15 september 2011 at 02:42

"Ci się" miało być, tylko mi się gdybnęło. ;)))

report

przemubik
15 september 2011 at 05:01

chylę czoło do samej ziemi, za genialne wiązanie fraz i ciekawy język literacki

report

Miladora
15 september 2011 at 09:40

Dzięki, Przemubik. ;))) To po prostu gra słów, ale miło, jeżeli się podoba. Dobrego dnia :)

report

Ustinja21
15 september 2011 at 11:39

Poplątałam sobie język w myślach :) Pocieszne i przednie te twoje gdybaśki :)

report

Miladora
15 september 2011 at 15:31

Ja poplątałam palce w pisaniu. ;))) Dzięki i buźka, Ustinko. :D

report

krsto
15 september 2011 at 13:00

ależ jesteś poetką- a na pewno w tym momence gdy pisałaś te słowa-- jestem przejęty tym co napisałaś i jak to naspisałaś-- brawo mila doro --nie było mnie a juz jestem

report

Miladora
15 september 2011 at 15:35

E tam - rymowankiewiczowa jestem, Krsto. ;))) Mnie też nie było i już jestem i rozrabiam. Buziak i dzięki za udział w zabawie. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register