23 february 2014

diary

Jan Łukaszewski
Jan Łukaszewski

Samota

Zawsze chciałem być niezależny pragnąłem dostatniego, spokojnego życia
satysfakcjonującej dobrze płatnej pracy, czasu na rozwój osobisty, własnego mieszkania. 
Teraz kiedy zostało mi 6 dni do wyprowadzki do nowego mieszkania, z którego bardzo się cieszę.
Właśnie teraz kiedy powinienem być najszczęśliwszym ze statystycznych 20 latków 
Teraz kiedy wszystko, czego pragnąłem, już mam, zauważyłem że nie mam z kim  tego dzielić. 
 Okazało się że zostałem zupełnie sam. Mam nowe mieszkanie ale nie mam się z kim do niego wprowadzić. 
Kupuję nowe meble z myślą. Przecież oprócz mnie nie będzie miał kto siedzieć na tej kanapie, 
wieszać swoich ubrań w szafie. nie będzie nikogo kto miałby z mną jeść, śniadania, obiady, kolacje, 
to po co mi zastawa na 6 osób, i po co mi taka duża kuchnia, lodówka, jak nie ma dla kogo gotować
Jestem SAM.
  Często wiszę na telefonie słuchając sygnału, bo nikt nie 
odbiera i czekam aż odezwie się sekretarka i zostawiam wiadomości na 
sekretarce moim rodzicom czy bratu.A z przyjaciółmi mam kontakt typowo wirtualny, 
ale zawsze każdy piszę że nie ma teraz właśnie czasu bo sesja, bo studia, bo coś tam innego. 
Niby jestem wśród wielu ludzi tyle że Brata widzę raz w tygodniu, a jak zadzwonię to akurat coś ogląda 
i nie można mu przeszkadzać, albo jest na siłowni lub na zakupach z dziewczyną.
Moje życie przybrało inny obrót niż się tego spodziewałem. 
Myślałem że jak już będę mieć wszystko co chciałem będzie mi lżej i łatwiej, bezpieczniej, 
że będę czuć sie spełniony. Tak materialnie może się tak czuję, ale nie emocjonalnie
Czuję się coraz samotniej. Zwłaszcza teraz. I wiem że muszę to zmienić  

Ania Ostrowska
23 february 2014 at 09:23

Jest to napisane w taki sposób, ze trudno pozostać obojętnym. Emocje mówią przez fakty, garść konkretnych, rzeczowych informacji, bez użalania się na sobą, tylko zdziwienie "Myślałem że jak już będę mieć wszystko co chciałem będzie mi lżej i łatwiej, bezpieczniej, że będę czuć się spełniony". Robi wrażenie. Pozdrawiam :)

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 11:40

Nie mogę się użalać nad sobą tylko trzeba mi zacząć coś zmieniać.

report

Ania Ostrowska
23 february 2014 at 17:56

utożsamianie autora z peelem to błąd, którego staram się nie popełniać; gdybym miała choć cień podejrzenia, ze piszesz o sobie, z pewnością nie zabierałabym głosu. Zmienianie "się" jest piekielnie trudne.

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:14

Aniu mam takie obawy po prostu. Jestem na etapie zmian w sobie i w moim życiu. Wiem że jest to proces trudny, długi i czasochłonny. Ale wiem że w tym czasie muszę być sam ze sobą, bo ten kto nie umie przebywać sam ze sobą nie umie przebywać wśród innych. Troszkę przesadzam z tym że jestem sam, bo mieszkam sam od pół roku w obcym mieście, w obcym kraju, jakim jest dla mnie Francja, nie znam dobrze języka. Nie widuję rodziny oprócz brata, dzięki któremu tu jestem, ale nie ma on zbyt dużo czasu ma swoje życie. Piszę o sobie ale nie myślę tak że jestem zupełnie sam pozostawiony na łaskę i niełaskę i że nikogo nie obchodzę bo tak nie jest. Ten tekst to wyrażenie obawy

report

Ania Ostrowska
23 february 2014 at 20:27

cóż, Janie, myślę, że trzeba nie lada odwagi, żeby tak otwarcie pisać o swoich obawach, bez chowania się a fikcyjnym bohaterem. Dla mnie jako czytelnika jest to krępujące, bo mimo formalnego przyzwolenia z Twojej strony, jakie daje upublicznienie, mam uczucie że naruszam Twoja prywatność. Szczerze życzę Ci znalezienia bratniej duszy. Pozdrawiam

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:34

Odwagi lub może głupoty albo samotności ? Sam nie wiem. Jeżeli poczułaś się skrępowana to przepraszam nie to miałem na myśli. Nie jestem osobą która jest emocjonalnym ekshibicjonistą. Po prostu jak coś mi leży na wątrobie to o tym piszę jak jestem gotowy by to umieścić umieszczam. Bardzo długo biłem się z myślami czy to umieścić, ale teraz stwierdzam że nie utożsamił bym już siebie z tym tekstem :) To tylko obawa która się nie spełniła jeszcze do końca Dziękuję za dobre słowo i jeszcze raz przepraszam

report

Ania Ostrowska
23 february 2014 at 20:39

:) nie ma za co przepraszać, ja tylko szczerze wyraziłam, co czuję.

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:42

I o szczerość w dzienniku chyba chodzi :) A w komentarzach to tylko zaleta i świadczy o dobrym czytelniku :)

report

Jan Łukaszewski
24 february 2014 at 15:48

Nie pisz że się mylisz bo to jest twoje zdanie, i nie mylisz się. Tyle że raczej nie miłość do siebie tylko wewnętrzne poczucie że na to wszystko co mam nie zasługuję, będąc tak młody powinienem zacząć od czegoś bardziej głębszego czyli dobrych relacji z kilkoma osobami a nie zamiast tego zarabiać i wydawać pieniądze na rzeczy materialne Szczerze jak masz takie wrażenie to jest to użalanie się nad sobą. Nie może się kłócić. I masz rację jeśli tak dalej będę robić to stanę się własnie taką osobą o jakiej piszesz. A jest mi do tego bardzo blisko

report

Teresa Tomys
23 february 2014 at 09:30

"Sam" nie zawsze znaczy samotny - pamiętaj o tym!

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 11:39

Wiem tylko że w moim przypadku jak na razie to jest to samo.

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:28

Tereso dziękuję ale to zależy od moich nastrojów i poziomu alkoholu we krwi. Ale na trzeźwo nie dopuszczam takich myśli do siebie :)

report

mua
23 february 2014 at 11:53

ta .... i pamietać trza o tym " ” Człowiek poświęca swoje zdrowie, żeby zarabiać pieniądze. Następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc . ” - Dalajlama ... kiedys probowałem to na trumni " poćwiartować "

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 12:00

Właśnie tak. Tyle że właśnie od jakiegoś czasu próbuję żyć w teraźniejszością tylko niepokojąca myśl o przyszłości właśnie nie za bardzo daje temu szanse. Dalajlama jest Wielkim przewodnikiem duchowym ale bardzo trudno jest zastosować się do jego złotych myśli. Ale to wszystko prawda

report

birczin
23 february 2014 at 14:14

Ej, zastawa się nie zmarnuje, kiedyś się przyda na pewno, w najmniej oczekiwanym momencie... wieszaki w szafie też. Dobrze, że masz świadomość potrzeby zmiany, ale nic na siłę, zmień "muszę" na "mogę" a "problem" na "wyzwanie", i zobaczysz, że kanapa będzie nosić te wgniecenia sąsiednie, samotność się speszy... albo jak nie, to kup sobie kota ;)))

report

mua
23 february 2014 at 14:19

ta ... to prawie zgodnie z zasadą - najpierw zrobić, a później to zastanawiać siem czy dobrze

report

birczin
23 february 2014 at 14:24

Hehe, grunt to działać.

report

bosski_diabel
23 february 2014 at 20:23

emocjonalnie prawdziwe....

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:27

Prawdziwe na pewno tylko czy dojrzałe ? :)

report

Maryla
23 february 2014 at 20:33

Niecierpliwy jesteś.

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:37

Wiem że jak na razie dużo w życiu ułożyło mi się idealnie i cieszę się bo jestem dzieckiem szczęścia ale jak widać nie można mieć wszystkiego na raz tylko po kolei

report

Jan Łukaszewski
23 february 2014 at 20:35

Wiem to jedna z moich cech nabytych :)

report

zuzanna809
23 february 2014 at 23:30

...Janku, ciesz się wolnością, niejeden żonkiś chętnie by się z tobą zamienił. Wszystko przyjdzie z czasem...:)

report

Jan Łukaszewski
24 february 2014 at 15:10

Tak na pewno tak będzie

report

Ananke
24 february 2014 at 15:21

Istotnie bardzo osobisty tekst. Można mieć wszystko na raz - ale to rzadkie. Masz to szczęście, że będzie Ci łatwiej uzupełnić pustkę, bazując na tym co już masz, trudno myśleć o innych potrzebach z zębami w parapecie. Tak więc cierpliwości poczekaj a szczęście znajdzie i Ciebie, pomóż mu otwierając się na nie :)

report

Jan Łukaszewski
24 february 2014 at 15:23

O i to jest jak najbardziej pomocne mi teraz otworzyć się na szczęście :)

report

Ananke
24 february 2014 at 15:25

tak - to warunek - otwarcie się :)

report

Jaga
24 february 2014 at 15:30

samotny wielkim w mieszkaniu...optymizmem napawa, że nie z wyboru, czas pomoże :)

report

Jan Łukaszewski
24 february 2014 at 15:51

Właśnie z wyboru bo to tylko nasze wybory życiowe sprawiają że jesteśmy w takim a nie innym miejscu w życiu iz takimi a nie innymi ludźmi

report

bosski_diabel
25 february 2014 at 18:02

nieobojętny...jak samotność

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register