Kasiaballou vel Taki Tytoń
ALL WORKS Poetry (99) Prose (16) Diary (13) Photography (10)
About me Friends (23)

wirtualne mary senne to marnotrawstwo czasu

Nie przypuszczałam, że świat może tak nagle nabrać barw. Czuję się kolorowo w moim nowym śnie. Bo teraz śnię już tylko na jawie :) Nie mylić z kaszlakiem, model ochnaście ;) Przemeblowanie w kwadracie, kilka nowych elementów w sypialni i szał w garderobie. Szaleństwo zakupów, wieszakowa rewolta. Jakieś tam małe korekty wizerunkowe w zaprzyjaźnionym salonie, Majdanu, póki co nie przewiduję. Beata nie dawała za wygraną. Co jest? - dopytywała. Takie zrywy raczej na wiosnę, a nie w środku zimy, skąd ten rozkwit? Becia, weź to na intuicję, droczyłam się z moją koleżanką, kiedy zmieniała mi hybrydę. Nie puściłam pary z ust nawet przy martini. Rozgryzłam oliwkę i posłałam jej oczko. No powiedz, nalegała, podziel się, nie bądź sknera, może i ja skorzystam. A korzystaj, Becia, czerp pełnymi garściami. Mogę ci wierszem zapodać, chcesz? Nie chcę - skrzywiła się. I właśnie dlatego wyrecytowałam jej mój stary kawałek. Jedyny wierszoł własny, jaki stukam z pamki. Męża rzucasz? - postawiła oczy, kiedy skończyłam. Nieee - śmiech. Chociaż coś w ten deseń. Wiesz, wreszcie na sto uwolniłam się z innej, cholernie toksycznej więzi. A le cia oo w tym kawałku tak :
 
- na tytuł mnie nie stać -
 
może lepiej nam było w getcie. woda niczym rynsztok a rynsztok niczym
kiedy chleb czarny jak moje warkocze i niezbywalny jak twoje rude dzieci.
żeby tak nie darły gąb niedomagały bez mleka i miodu żylibyśmy. gdybali
zgodnie dymali dozorcę który stróżował całkiem koszernie chociaż przaśny.
baranie! trzeba było nie dozorować stróża tylko czekać na Mesjasza.
pustostan nie Eden ale piwnica kryta dechą. a propos owieczek -
 
podobno Jezus też był rudy. nigdy się nie przyznawałam ale ja w Niego wierzę
i nie wierzę plotkom; był śniadym brunetem o którego się modliłam
ale jakimś cudem wyżebrałam ciebie. wiem wiem - Bóg nie zna dowcipów
o totalizatorze. na nieszczęście ty się ciągle kiwasz a ja nie mam szczęścia
do typów na chybił trafił.
 
dosyć wypatrywania gwiazd romantyzmu reumatyzmu też nie wyglądam
dlatego poszukam wyspy. obiecanej w kalendarzu przez okres ochronny
a ja nareszcie mam i kalendarzyk i okres. aha; kapelusz pod ławką puszka
na ławce a dzieciaki poszły się bawić w doktora. no co się tak gapisz? odłóż
tę poobijaną trąbkę; przecież bardziej brudne i obrzezane niż moja kiecka
i twój pogrzebowy interes - już nie będą.

alt art
29 january 2014 at 10:51

masaż stóp czyni wiosnę..

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
29 january 2014 at 13:31

:) zwłaszcza po długiej drodze, kiedy na mecie wynik pokrywa się z założeniami przy starcie: procent ciemnogrodzkiego odmóżdżenia wśród tzw. jednostek wykształconych jest identyczny, jak wśród konformistycznej masy ;) za wcześnie po prostu. dzięx.

report

alt art
30 november 2018 at 10:05

trzy lata temu odeszła Kasia..

report

jeśli tylko
30 november 2018 at 21:52

i wciąz jej brak..

report

ence
1 december 2018 at 18:54

A może po prostu zrezygnowała z internetu?

report

alt art
3 december 2018 at 09:57

to też forma śmierci..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register