29 october 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

to już

więc to już teraz
ten dzień ta godzina
za oknami wiatr zimny
gałęzie bezlistne wygina
targając nimi bez litości
to w prawo to w lewo
a ja
jak to drzewo miotane
za oknem
to już dziś
pójdę 
może zmoknę
wiatr mną rzuci
jak bezdomnym liściem
nie nie wycofam się oczywiście!
krwi przelanej nie wstrzymam
bólu nie ulęknę
i jeszcze za cierpienia
podziękuję
na chwilę przyklęknę
wybaczę poświęcając 
cierpienia doznane na niwie...

no wiesz? 
ja się bardzo dziwię
że tyle biadolenia
stękania kwękania
dla jednego wyjścia 
do krwi pobierania

Jarosław Jabrzemski
29 october 2011 at 12:49

:)

report

Wieśniak M
29 october 2011 at 13:49

:))

report

Bazyliszek
29 october 2011 at 19:45

:))))))

report

Istar
29 october 2011 at 21:14

:)))

report

Wieśniak M
29 october 2011 at 21:30

Marzenko. Bazyliszku- dzięki za uśmiechy:))7

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register