|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
więc to już teraz
ten dzień ta godzina
za oknami wiatr zimny
gałęzie bezlistne wygina
targając nimi bez litości
to w prawo to w lewo
a ja
jak to drzewo miotane
za oknem
to już dziś
pójdę
może zmoknę
wiatr mną rzuci
jak bezdomnym liściem
nie nie wycofam się oczywiście!
krwi przelanej nie wstrzymam
bólu nie ulęknę
i jeszcze za cierpienia
podziękuję
na chwilę przyklęknę
wybaczę poświęcając
cierpienia doznane na niwie...
no wiesz?
ja się bardzo dziwię
że tyle biadolenia
stękania kwękania
dla jednego wyjścia
do krwi pobierania
:)
report
:))
report
:))))))
report
:)))
report
Marzenko. Bazyliszku- dzięki za uśmiechy:))7
report