13 july 2012

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

powrotny

wrócił jak zwykle
żona tradycyjnie
pomogła zdjąć buty
i podała obiad
 
na wycieraczce

Magdala
13 july 2012 at 09:00

czy nas zawsze dzieliły małe odległości dzielnicowe ?? :)))))))) :*

report

Wieśniak M
13 july 2012 at 18:24

świat jest mały:)))))

report

Alutka P
13 july 2012 at 09:13

twój powrotny był szybkozwrotny:) buź

report

Wieśniak M
14 july 2012 at 19:06

no raczej:))))

report

jeśli tylko
13 july 2012 at 11:31

wszystko na miejscu ;)

report

Wieśniak M
14 july 2012 at 19:06

:)))- dziękuję:))))

report

Vrba
13 july 2012 at 14:05

tradycji stało się zadość / jedząc obiad od żony / odczuwał przecież radość / że został zauważony :)

report

Wieśniak M
15 july 2012 at 20:31

radość została w barze/ z połową wypłaty/ drugą zabrał na szczęście komornik/ na raty;)))

report

Vrba
15 july 2012 at 20:40

przynajmniej raty spłacone / jest czym ułagodzić żonę ;)

report

Wieśniak M
15 july 2012 at 21:00

raty idą na żonę/ lecz tę z poprzedniej wycieraczki/ ach co to były wtedy za obiady...kotlet mielony i ziemniaczki / a teraz gdy zdecydował się wreszcie na zmianę/ podają mu z mlekiem płatki owsiane;)))

report

Vrba
15 july 2012 at 21:06

ale za to smacznie i wątroba zdrowa / przy płatkach owsianych niech się kotlet schowa ;)))

report

Jerzy Woliński
13 july 2012 at 14:53

żeby tak w piątek i trzynastego , ma pecha.

report

Wieśniak M
15 july 2012 at 20:31

ech no właśnie:)))

report

ezo**
15 july 2012 at 19:21

niewiele słów - a cała historia...

report

Wieśniak M
15 july 2012 at 20:32

cały monotonny rozpad życia...

report

Emma B.
16 july 2012 at 05:57

folklor

report

Wieśniak M
16 july 2012 at 06:00

lokalny, choć on akurat do lokalu się nie dostał;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register