|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
koń jako temat dość oklepany
ruszył z kopyta w świat
zawiózł kaganki totemy
młodzieży ciekawej kwiat
przywiózł herbatę i mirrę
chwałę cholerę i śmierć
za wyczesaną grzywę
i dla idei
jeść
jeść jak jego sierść. wyczesany :*
report
:)))- Witaj Magdo:)))- pozdrowienia z obozu pracy i wypoczynku;))))
report
witaj Słońce :*
report
słońce za chmurą grzeje księżyce/ a ja przez deszcze skubańca nie widzę;)))
report
Zgrabnie, Wuniek. :))) No i wszystko na biednego konia. ;) A wiesz, że zamiast totemów, jakoś mi się przeczytało "kajdany"? ;) Konkwistadorzy mi się przypomnieli, a zarazem historia koni appaloosa. No to dobrego :)
report
o piękna chwilo- trwaj- jest Milo :))- przybiegła do konia/ dziewczyna przybiegła do konia/ z naręczem ach! świeżej trawy w dłoniach/ i koń się uśmiecha/ i strzyga uszami/ dziewczyna naręczem ach naręczem mami/ wyciąga za zmysły i pędzi na łąki/ chodź ze mną koniku - pozbijamy bąki:)))- wierszyk oczywiście bez związku:))- a co do konkwistadorów to i ja miałem ich przed oczami, choć i osadników ciągnących na zachód przez terytoria indian:))- pozdrawiam:)))
report
w takim wydaniu, galopem czytany:)
report
:))) koniu bije dzwon:))))
report
Towarzysz Mirra ujeżdżał baktriany, szczególnie jeden model - ok 120 litrów, klima, 4WD. Tylko ktoś ze stajni angloarabów mógł tak przekręcać historię. Ihhhaa!
report
nie doceniasz koników przewalskiego ;))))
report
Jako taborety, owszem.
report
:)))- to koń na miarę naszych marzeń:)))
report
szkoła ujeżdżania..... całkiem całkiem efektowna :)
report
Dziękuję Sławku:))- pozdrawiam:))
report
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, ze autostradę budujesz: jak nie konie to piasek. Następny będzie o koleinach, zgaduję. :)
report
no to proszę:)))- przyszedł czas na zosię na hanię na krysię/ irmina po obiedzie zabawia się z krzysiem/ na siłę pcha się gienia- bez żadnej przyczyny-/ bowiem wszyscy wiedzą że teraz kolej iny;))
report