Uczta kotów przypiecowych

Uczta kotów przypiecowych

"Mocując się z lękami, wyszarpuje oddech dla siebie, czyli zakłócanie akcji nie tylko w tytule wiersza. Echolalia na Czytelniku z użyciem kocich ruchów, pomruków i spojrzeń? O wierszowaniu Marzeny Przekwas-Siemiątkowskiej nie potrafię mówić krótko. Od dawna mam wrażenie, coraz większe przekonanie, że jej pisanie prowokuje do wylewu, palpitacji. Również emocjonalnej. Nie można jej odebrać umiejętności chwytania za gardło i serce. A stąd najprostsza droga do zaniemówienie i braku słów z jednej strony, oraz do wylewu i potopu wrażeń z drugiej, które i tak nie wypowiedzą wszystkiego. Czekałem na jej tom. Przyznaję, czekałem i doczekałem się. Jest książka. Niemała, nie tylko arkusz, jak poprzednie. Jest tom. Uczta kotów przypiecowych. " Arkadiusz Skowron

ISBN: 978-83-60517-78-9

publisher: Rys Studio

year: 2012

where can you buy?: http://allegro.pl/uczta-kotow-przypiecowych-i2314645710.html

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 april 2012 at 16:24

Piękna okładka autorstwa Tadeusza Krzyńskiego. Słowo wstępne Arkadiusza Skowrona . Wydana w Rys Studio, Poznań - świetny kontakt i niesamowite tempo! Efekt: moje czwarte "dziecko". Zapraszam do ucztowania! Od 28 kwietnia zaczynam cykl promujący książkę, mam nadzieje, że uda mi się z Wami spotkać? Wszystkich pozdrawiam i dzielę się swoją radością!

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 april 2012 at 17:48

Gratuluję Nicki! Na pewno warto przeczytać. Znam i doceniam Twoje pisanie... Pozdrawiam - bosonoga Gabi :-)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 april 2012 at 17:50

Dziękuję, pisanie, to niesamowita okazja, by spotkać ludzi, których tylko mogę czytać i to jest najważniejsze, a jeśli odnajdą coś dla siebie, w moich słowach, to już radość!

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 april 2012 at 17:52

Rozumiem...

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 april 2012 at 22:41

Dziękuję Rzeźbo serdecznie!

report

Miladora
18 april 2012 at 03:37

Bardzo intrygująca okładka, Nicki. :))) Jeszcze raz moje najserdeczniejsze gratulacje. :) I powodzenia na wieczorku autorskim. Uściski :)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
18 april 2012 at 10:32

Dziękuję, tak bardzo chciałabym żebyś była:(!!!1

report

sisey
18 april 2012 at 13:17

być może i w moje łapki wpadniesz. gratulacje

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
18 april 2012 at 13:19

dziękuję:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
18 april 2012 at 13:21

Gratuluję Nicki... cmok

report

q
18 april 2012 at 13:29

moje szczere gratulacje Nicki , (tytuł brzmi intrygująco), pozdrawiam :)

report

Istar
18 april 2012 at 13:31

Gratuluję :)) :* Wspaniałego spotkania :)

report

Withkacy
18 april 2012 at 13:32

znowu kolejny tomik, przeleci mi tylko przed oczami :(. Gratuluje!

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
18 april 2012 at 13:48

...., czyli, że zamiar osiągnięty - ma być intrygująco:) Withkacy why? Dziękuję raz jeszcze za gratulacje:)!

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
30 april 2012 at 12:10

Dla zainteresowanych: http://allegro.pl/uczta-kotow-przypiecowych-i2313999306.html

report

agnieszka_n
4 july 2012 at 20:33

ja też pochłaniam :*

report

Cieszę się, że koty trafiły, w dobre ręce!

report

Withkacy
19 august 2012 at 21:45

To bardzo trudne, napisać coś, mając ograniczony język. Bo oprócz wrażliwości, potrzebny jest sposób podania. Ty, ugościłaś nas pięknie! To prawdziwa uczta, do jakiej zaprosiłaś wrażliwego czytelnika. Marzenko, to prawdziwe wyzwanie dla kogoś, kto ma ograniczony zasób słów, tym bardziej, że dostrzegam w Tomie ukrytą osobę, bliską sercu, która nie zestarzeję się nigdy. I właśnie w tym mój dylemat. Czy aby dobrze odbieram te wiersze? Można powiedzieć wiele. Nie ośmieliłbym się wyznaczać drogi, jak i którędy powinien pójść czytelnik. Z całą pewnością zrobiłaś to Ty, jako autorka. Odkryłem przy czytaniu wierszy, że oprócz naprowadzenia interpretacyjnego, przez słowo wstępne, istnieje coś, co można przeżyć wraz z autorką wierszy. Tym właśnie chciałbym się podzielić. W moim odbiorze, raczej idę własnymi ścieżkami, przez własne podwórko i myśli. Tomik wyraźnie wskazuje na szczelny związek ze wspomnieniami, miłością do dzieciństwa. Wspomnieniami, które jakby wyrwały się i wybiegły na ulicę. Życie, straszny kierowca potrącił je, zbiegając z miejsca wypadku. Bogu ducha winne tęsknoty. Autorka próbuje pominąć największy ulice, tego ruchliwego miasta i stworzyć swój własny świat, lepsze jutro dla siebie i dla drugiego dzieciństwa, które dostrzega w Antosiu. Mostami wspomnień przeprawia się na drugą stronę, po złożone na podwórku skarby, a może to tęsknota za utraconym i obawa bardzo wygodnie rozsiadła się przy piecu i wewnątrz jej jestestwa, na co wskazuje wiersz tytułowy. Niejako przymusza czytelnika do przebycia drogi przez własne dzieciństwo. Zatem świat zastaje czysty, przyglądam się mu z szeroko otwartymi oczami i wtedy ściska za serducho. Potem rzeczywistość! Cholerna twarda rzeczywistość! Pomoc jednak nadchodzi bez zwłoki, już w kolejnym wierszu, kiedy to dłoń wyciąga babcia. Nawet, kiedy by jej brakowało przez chwilę, to przecież można przejść na drugą stronę. I to nieodzowne oczekiwanie. wrażliwość i czułość, co wyróżnia wiersze. Jakbyś nosiła się z myślą, że masz do wypełnienia misję. Myślę, że to jest właśnie ta tajemnica – te piecowe koty, wszystkie ciepłe uczucie, które zagnieździły się w głowie, sercu. Dziewczynka będąc dumna ze swych poczynań, bardzo często wraca do tamtego świata. Jednak inne znaczenie ma już Marysia, tekturowe trumienki, groby listne, gdzie składa się ślepe koty, i przymarznięte larwy do traw, które, zbiera się wraz z chrustem na rozpałkę, ćma trzymająca się kurczowo światłą itd. Jej dorastanie wśród twardej rzeczywistość wywarło znamienne piętno z obawą na istniejący przepis na szczęście. Huśtawka wątpliwości w dziecinnym ogrodzie i lane kluski babci, to balsam na ranę. Później cud tak ludzki, a tak święty. Przemiana z młodej dziewczyny w kobietę. Kobieta i jej wewnętrzne rozterki, ale i jako matki, kochanki, poetki. O każdym wierszu można mówić oddzielnie i niewyczerpanie, stanowczo lepiej jednak, mieć ten tomik w domu. Moje serce stało się bogatsze. No i bym zapomniał. Ta przeklęta samotność, która ciągle wraca tylnim wejście, to już inna sprawa. Zapraszam do lektury. Zalecam zapiąć pasy! Withacy

report

Paganini
19 august 2012 at 21:52

Skoro Ty Przyjacielu tak polecasz to nie omieszkam zajrzeć przy najbliższej okazji do tego dzieła. Wówczas i ja przedstawię swoją opinię. Z opisu wynika, że nie jest to mój ulubiony styl ale zdanie wyrobić należy sobie samemu.

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
19 august 2012 at 22:04

Serdeczne podziękowania i ucałowania dla Ciebie Witku.

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
19 august 2012 at 22:04

Paganini, rzeczywiście sam oceń:) A może znajdziesz, coś dla siebie?

report

Paganini
19 august 2012 at 22:05

Taką mam nadzieję, podzielę się swoimi spostrzeżeniami oczywiście :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register