nad Wkrą równiny płytka wyszczerbiona
jak katodowa miedzy przewodnikiem
tym prądem rzeki co porazi siebie
swojską muzyką
Wkra pod Ratowem klasztor omsknie
gdzie białe ściany kryją złote
modlitwy barok zda bezgłośnie
powtarzać zapomniany motyw
pejzaż rozlany od tęsknoty
u Piechowskiego poza obraz
ciemnej jesiennej słoty
pora niedobra?
nad Wkrą równina wierzby są
między płotkami poza płotem
ten sam wciąż trwa widnokrąg
słońce upada wielokrotnie
o brzasku w wodzie ledwo chłodnej
od Wkry po Orzyc rozlewanej
kiedy podwodny grążel kwitnie
a brzegi pełne są irysów
trwa ten krajobraz co nie zniknie
zieleń tu barwę ma jaspisu
gdy kurhan pełen jest pierwiosnków
za Stupskiem w prawo w linii torów
ślaz fioletowy ślad z wyboru
dotyka cienia żółty jaskier
pachnie stokrotką całe Zawkrze
2003
Kokietujesz nieregularnością zapisu, Jarku. Pozdrawiam najserdeczniej.
report
Wiem:)) Dziękuję Jarku:))
report
Łaaaadnie ;)
report
Witkacy już sie rumienię:)
report
http://www.supershare.pl/?d=7D77E8EF2
report
A ja sobie przeczytałam głośno
report
Wando jaką wielką niespodziankę mi sprawiłaś! Recytacja piękna!!! Z serca dziękuję:))
report
każdy wiersz recytowany przez Wandę dodatkowo zyskuje - to tak, jakby dolać do niego jedwabiu...
report
Gabrysiu:)) Dziękuję:))
report
wreszcie znalazłem dzisiaj wiersz i coś dla siebie -piękny i przemyślany obrazowy wiersz -i to jest poezja :))
report
Darku,przepraszam ze dopiero teraz bardzo- dziękuję:))
report
można poćwiczyć wyobraźnię pejzażysty, czuję się jak na wernisażu
report
Barbaro- dziękuję:))
report
Toż to cała geografia, Jarku...:)))
report
Raczej mini- mapa Ziemi Zawkrzeńskiej Małgosiu :)))
report
tomik zapowiada się bardzo ciekawie. pięknie :) przełamujesz obecne kanony, Jarku. wiesz o tym?
report
Lauro , sam jeszcze nie wiem , a kanony...hm oby nie okazały sie kanionami Kolorado:)))
report
Spodobała mi się ta "jedwabna wersja" Wandy Szczypiorskiej...:))) Gratuluję Wam obojgu...:)))
report
Małgosiu rozpuszczasz nas:)))
report
Eee, tam... To raczej Wy rozpuszczacie czytelników i słuchaczy...:)))
report
Małgosiu:))
report
Przepiękna plastyka, czystość formy i przejrzystość. Tylko delektować się i czerpać z tego wiersza. Pozdrawiam :)
report
Agnieszko -serdecznie dziękuję:)))
report
ze tez przegapilam!! Jarku kocham opisy krajobrazow i przyrody...malowniczo , tajemniczo, kwieciscie...ten wiersz pachnie!! zal mi tylko ze mam gluchy komp i nie moge odsluchac recytacji Wandzi:(
report
Szeluniu, na recytacje Wandy poczekasz,jak naprawia komputer, warta mszy.A wiersz nieco przeleżał. inspirowany lekcja fizyki i obrazami Piechowskiego w Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. Bo za rzeka Wkrą...Dziękuję:)))
report
dotarłam dopiero teraz i jestem pod wrażeniem kunsztu, z jakim napisałeś ten wiersz. Jednak o jedno muszę zapytać, bo będzie mnie to męczyło - dlaczego w pierwszym wersie pierwszej strofy"równiny" są w liczbie mnogiej, a w strofie czwartej - "równina" w liczbie pojedynczej? Uspokoję się, jeśli odpowiesz :)
report
Aniu :)) serdecznie dziękuję. Już spieszę wyjaśnić. W pierwszej cząstce :" równiny płytka katodowa ", nie jest w liczbie mnogiej tylko pojedynczej, kogo czego : równiny:)))Doszła płytka ( dwuznaczność bo i rzeka płytka , chociaż pod Brudnicą jest dość głeboka) , i stąd wrażenie ze równiny. W 4 już tylko równina.:)))
report
ach, teraz dopiero zrozumiałam! Gapa ze mnie :( serdecznie dziękuję :)
report
Sonata z pejzażem pełnym kwitnących kwiatów... Jakbyś obraz malował :)
report