19 october 2011
Adonis
Znów powraca - uciążliwy odór zależałego w żołądku alkoholu.
Chciałem uciec, nie raz próbowałem roztrzaskać szklaną taflę egoizmu.
Próbowałem?
Nie, to było coś więcej.
Szarpanina o byt, lecz nie według Darwina.
Pragnąłem aksamitnej nocy i cynamonowego snu.
W rezultacie gnałem boso przez ciernisty gaj, nie mając pojęcia czy bardziej ranią ciernie, czy ostrogi, które dobrowolnie przyjąłem.
Szukam własnego cienia by w końcu odnaleźć siebie.
Gorzki pocałunek na moich wyschniętych ustach.
Krzyczeć? - A po cóż? Czy to coś zmieni?
Prosić o łaskę? - A po cóż? Czy ona w ogóle istnieje?
Jej piorunujące spojrzenie skupione na postarzałej twarzy dwudziestokilku latka.
Gniewna atmosfera w stężeniu równym kwasu siarkowemu.
Szczęściarz?
Zegar tyka, bez slowa wychodzę do pracy.
22 february 2026
jeśli tylko
21 february 2026
wiesiek
21 february 2026
wiesiek
20 february 2026
Jaga
19 february 2026
wiesiek
17 february 2026
wiesiek
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
wiesiek
16 february 2026
Jaga
14 february 2026
wiesiek