19 października 2011
Adonis
Znów powraca - uciążliwy odór zależałego w żołądku alkoholu.
Chciałem uciec, nie raz próbowałem roztrzaskać szklaną taflę egoizmu.
Próbowałem?
Nie, to było coś więcej.
Szarpanina o byt, lecz nie według Darwina.
Pragnąłem aksamitnej nocy i cynamonowego snu.
W rezultacie gnałem boso przez ciernisty gaj, nie mając pojęcia czy bardziej ranią ciernie, czy ostrogi, które dobrowolnie przyjąłem.
Szukam własnego cienia by w końcu odnaleźć siebie.
Gorzki pocałunek na moich wyschniętych ustach.
Krzyczeć? - A po cóż? Czy to coś zmieni?
Prosić o łaskę? - A po cóż? Czy ona w ogóle istnieje?
Jej piorunujące spojrzenie skupione na postarzałej twarzy dwudziestokilku latka.
Gniewna atmosfera w stężeniu równym kwasu siarkowemu.
Szczęściarz?
Zegar tyka, bez slowa wychodzę do pracy.
10 stycznia 2026
wiesiek
10 stycznia 2026
ais
10 stycznia 2026
violetta
10 stycznia 2026
dobrosław77
10 stycznia 2026
Jaga
10 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
9 stycznia 2026
wiesiek
9 stycznia 2026
AS
9 stycznia 2026
Jaga
8 stycznia 2026
wiesiek