28 december 2011

poetry

RENATA
RENATA

moja bezczelna kobiecość

Wychyliła się nieśmiało
zerknęła na lewo i prawo
ogląda zachłannie wystawy
rozkosznie buja biodrami

swą szyję wyciąga łabędzią
kaskadą namiętności pędzi
pisze wciąż między wierszami
spojrzeniem dekoltem szminkami

lukrecją słodką zdradliwą bywa
kaktusem co czułe słówka spija
różą mimozą i twoją paranoją
górą doliną bezsnem ostoją

twoją twoją
więc zdobywaj zdobywaj
albo spływaj

Istar
28 december 2011 at 15:01

:)

report

Kajus
28 december 2011 at 15:07

:))) kobieco ... :)))

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 december 2011 at 15:58

Renatko, bezczelna ta kobiecość, przyznają. Zastanawiam się tylko, czy to dobrze, czy źle? :)

report

RENATA
28 december 2011 at 16:10

różni są faceci i różne kobiety [a nasza kobiecość chce być podziwiana zdobywana czasem bywa bezczelna zbuntowana byleby tylko się nie sprzedawała

report

Drwal
28 december 2011 at 16:22

znam , znam, ze znawstwem skinę głową, na co szyja przyzwoliła miła

report

byłem...
28 december 2011 at 18:01

Dobrze piszesz.Zdobywaj,zdobywaj bo pierdzielnie drzwiami jak wcześniej pisałem;)

report

Jarosław Baprawski
28 december 2011 at 18:32

...fajnie:)

report

poezjoholiczka
28 december 2011 at 22:28

Ja bym nieco skondensowała treść :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register