Skrajne obrazy w Ciepielów wpisane
Wiersz zainspirowany dokumentem emitowanym jakiś czas temu/nie pamiętam daty/
w TVP dot. mordu rodziny Kowalskich w 1942r z Ciepielowa, która ukrywała Żydów.
Scenariusz filmu został głównie oparty na relacji Pani M. Bieleckiej.
************
Nim przyszła wojna Izaak wraz z Geńkiem
chodził do szkoły, kąpał się w rzece.
Czasem i zwady się przytrafiały,
gdy Aron, Izaak ze swoją paczką
władcami ulic byli, a jakże -
ot, tak po prostu, dla równowagi,
bowiem śmietanką w ich Ciepielowie
byli Polacy, każdy to powie.
Handel domeną jednak był Mocków,
w nim każdy czuł się jak ryba w wodzie.
Na targach kwitło mydło z powidłem,
czasem na kreskę ktoś kupił szynkę.
Aż przyszła wojna, wszystko zmieniła,
szatańskie plemię czystki robiło.
Za ukrywanie ludu Mojżesza
każdy mógł trafić prosto do piekła.
Do niego bramę w pobliskim dworku
diabeł otwierał stale na oścież.
Jednak największym triumfem dla czarta
stał się stos żywych, ludzkich zapałek…
***
II wersja /skrócona/
Nim przyszła wojna - był spokój, błogość,
lecz kiedy potwór wszedł z buciorami,
dwóch nacji przyjaźń strachem skażona
drżała, choć dobro triumfować chciało.
Gdy czart wytropił szlachetność serca,
w furię oślepłą wpadł rozjuszony,
dał jej pochodnię krwawą do ręki -
ciesząc się z męki powolnych konań.
Bardzo żywo napisany.
report
Dzięki, oparty na faktach, niestety bardzo smutnych, bo ani Żydzi, ani ci, którzy ich ukrywali nie przeżyli, nie można zapominać o naszej historii i naszej tożsamości, ani wykreślać prawdy z tejże historii... Pozdrawiam wieczornie
report
jak pomiędzy ludźmi, było dobrze i źle, działało, wzbogacili nas i kulturalnie i materialnie. Szkoda, że teraz tak źle o nas mówią, promują kłamstwa na czele z rabinem Schudrichem. Jak można wstrzymywać ekshumację w Jedwabnem i w Wiznej. Niech Pan Karol Nawrocki zarządza ekshumacje jak taki patriota.
report
Dziękuję za wgląd Sam - tak lubię pisać nie tylko o motylkach i chmurkach, czytać też lubię różne wiersze, Dzięki Bel - Owszem wzbogacili i jakoś różne nacje żyły w zgodzie, i to mi się podoba, niestety jak przyszła wojna różnie bywało, ale jednak wielu Polaków narażało życie, by im pomóc, bywało, że je traciło także, a co do Pana Nawrockiego, złego słowa nie dam o nim powiedzieć,, nie wiem nic o wstrzymaniu ekshumacji, nie wypowiem się na ten temat, ale że jest patriotą i Polakiem przez duże P, któremu zależy na Polsce, to jestem pewna. Dobrego dnia Wam życzę.
report