Jestem mgiełką co przeminie,
szmerem trawy, z letnią rosą.
Jak pod mikroskopem pyłkiem,
trwałym niczym mgnienie oka.
Szpilki ułamkową cząstką,
co w kosmicznym stogu siana
zagrzebała ego wiotkie,
której wnętrze jej nadziane.
I choć mrówka jest zazdrosna,
bo wędrówka jej jest krótsza,
jednak czymże jest w kosmosie
ziarnko zabłąkanej duszy?
To prawda, a nasze życie w stosunku do niego to tylko mrugnięcie powieką... Dziękuję za czytanie, pozdrawiam wieczornie :)
report
To prawda, jesteśmy tylko drobinkami ..
report
Dokładnie tak, dzięki za wgląd, pozdrawiam wieczornie.
report