słuchaj słuchaj w grobie jest cisza*
miasto wije się wzdłuż wybrzeża niespiesznie
uwodzi wieczór zapachem owocowej melasy
po bulwarze snuje się dym z rozpalonych dziewczyn
i wodnych fajek
mężczyźni w obłokach kontemplują czas przeszły
za teraźniejszy płacą egipskimi funtami
a tam za rogiem inne życie
na chybotliwych krzesłach rozgrywa ostatnią partyjkę
chłopi w galabijach sprzedają bataty
i własne nerki
__________________________
* jedno z powiedzeń Egipcjan
Życie w Egipcie jest z pewnością pełne kontrastów, jak wszędzie, tam akurat nie byłam, choć wiem, że warto, ale np. w Indiach z jednej strony pałace maharadżów, a z drugiej ludzie żebrzący na ulicach, albo z jednej strony świat ze znamionami przeszłości, a z drugiej zdobycze cywilizacji pt. internet, co do sprzedawania nerek, to niestety bieda zmusza do różnych historii, najgorsze, gdy ktoś może być ofiarą ludzi parających zdobywaniem organów. Pozdrawiam serdecznie.
report
Ludzie sobie nie zdają sprawy co jest w tych uliczkach dalekich od turystycznych..
report
Ładne opowieści z Egiptu już nieistniejącego:)
report
Violettko, a byłaś kiedyś w Aleksandrii, ale nie tam gdzie hotele i turyści? Albo w wiosce, gdzie nie docierają turyści. Bieda aż piszczy. Ci co pracują w turystyce są przez innych członków rodziny traktowani niemal jak bogowie. To są szczęściarze, a nie wszystkim się szczęści..
report