30 april 2021

poetry

Dorn
Dorn

Ustronie, jeszcze nie maj

kochaj się ze mną. konwój żałobników idzie ulicą - nie pod oknami, - bo dzieci gapią się na trumny wyliczając bez zadumy na kogo wypadnie. kochaj się ze mną, przez płótno twojej skóry, pulsujące we mnie obrazy nie kłamią. otwierasz mi co raz głębiej, mnożę się, na drżenia, na miliony. Od sposobu w jaki na mnie patrzysz mam cię na języku, określoną, jesteś moim najwyższym umami. Odchylasz głowę, lubię ten cień, który jest jednak szybszy i choć czuję zazdrość o samego siebie, od teraz nikogo poza mną nie możesz spodziewać się więcej. Jesteśmy tu jeszcze, chociaż wiem, że za chwilę mi znikniesz. Jeszcze cię ogarnę ciałem, wpiszę, w każdą wklęsłość i wypukłość - potrafisz tak dokładnie wypełnić mnie sobą całą. Jesteśmy jak jeden owoc, mamy swoją pestkę, od której nigdy nie odrosnę. Nawet tak bardzo dojrzały. I chociaż jest jeszcze za wcześnie, to właśnie na wiosnę, jesienne jabłonie są najbardziej cierpliwe.

violetta
1 may 2021 at 20:35

ciekawe z tą pestką. piękne,

report

jeśli tylko
1 may 2021 at 20:39

dance him to the end of time..

report

Dorn
1 may 2021 at 20:55

tego jeszcze nie grają

report

jeśli tylko
1 may 2021 at 21:19

a tak słychać ten rytm..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register