jestem częścią naturalnego cyklu
wrastam w ziemię
wyrastam z wody
w związku z księżycem bywam
matką
żoną
kochanką
przy nadziei pola pszenicy
szeleszczą swoim językiem
i wszystko wzbiera
kręć się kręć wrzeciono
i choć dłonie mam pełne gwiazd
smakuję życie
miłość wplatając między zboża
Grzech podnieść rękę na ziemię.
report
lirycznie, optymistycznie i prawdziwie... w zgodzie z Naturą :)
report