|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (100) Diary (2) Photography (20) Graphics (27)
Postcards (12) Handmade (2) About me Friends (40) | |
maleńka mówił
biorąc w dłoń
przez całe lata
domem była jego kieszeń
między zapalniczką
a mocnymi
sięgał i wybierał papierosy
więc nie zużyła się szybko
po kilku latach
wyprowadziła
z równowagi
słow i czynów
nie żałowała
nigdy nie lubiła sąsiedztwa
tej rudej papierośnicy spod ósemki
a powiedziałaś dziś ze kwiaty w ogrodzie tak piękne z połączeniem ptaków że nie trzeba poezji
report
tak Dju, nie trzeba poezji, gdy patrzę na natutę, która znów odradza się w nowym życiu - samo piękno - prawdziwe
report
Ciekawe... Podszyte tzw. drugim dnem. To jest tzw. "pazur" tego tekstu. :). Pozdrawiam ciepło!
report
dzięki Agnieszko, cieszę się że już jesteś :))
report
jestem... jestem...:);*
report