25 january 2011

poetry

Natali
Natali

bez kotwicy

dryfuję
czterdzieści dni i nocy
skleconą na prędce
łajbą pozorów
rysuję kilem
po suchym dnie
i kroję
na dwoje
moje i twoje
nie nasze

przypływ niech zniszczy
nie chcę juz arki

titanic z toastem
do dna

Slawrys
25 january 2011 at 10:54

hmmm..,jako byly ..''zeglarz'' powiem czasem sensowny ten teost jak i to co przeczytalem wiele aluzji trafnych wiec w góre kielichy,,do dna''

report

Natali
25 january 2011 at 18:33

dziękuję, pozdrawiam... do dna :)

report

Withkacy
25 january 2011 at 10:58

Jestem na tak

report

Natali
26 january 2011 at 21:28

dziekuję. pozdrawiam :))

report

stateless
25 january 2011 at 12:23

Dlaczego 40 dni i 40 nocy, do czego nawiązanie?

report

Natali
25 january 2011 at 18:32

to symbolicznie długi czas oczyszczenia - Jezus przed rozpoczęciem swojej działalności wyszedł na pustynię,przez 40 dni i nocy pościł, był kuszony i pokonał zło, tyle samo trwał oczyszczający deszcz podczas potopu... pozdrawiam :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
26 january 2011 at 18:13

Ciekawe:) Nawet bardzo;)

report

Natali
27 january 2011 at 00:14

dzięki Anu,że się zatrzymujesz tutaj... pozdrawiam :))

report

Darek i Mania
26 january 2011 at 22:47

teraz przyszła mi nieodparta chęć bycia zeglarzem :)

report

Natali
26 january 2011 at 23:52

stopy wody pod kilem ... :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register