Odmawiaj swój różaniec cierniowy –
nowy mi wiatr przeczesze włosy.
Wrzosy wspomnień, pióra marzeń, puch trosk
wosk zaleje koronkowy, biały.
Bujały mnie huśtawki humoru i ramiona
biliona dobrych, najlepszych;
miększy smutku wiatr przez to, cichszy
wichrzy myśli, miesza zmysły, plącze oddech.
Grzech przesuwasz szeptem niesłownym
odmowny na paciorki przeszyte, przekłute –
butem świecącym, wypastowanym
oceany krwi wyciskasz z paciorków jak z jagód.
Jak da Bóg – zrozumiesz.
Więcej: http://moriana.webnode.com/taeiseauton/poemata/
rozchyl usta, by trwać przestały w milczeniu zbyt długim..
report
mam taką zwrotkę gdzie indziej: "usta gniewem jak drutem zaszyte rozchyl w ciepłym muśnięciu tych drugich, by wyznały, co przykro przeżyte, trwać przestały w milczeniu za długim..." jednakze nie z każdym można mówić.
report