26 december 2012

diary

Laura Calvados
Laura Calvados

delusion~`

Nagle wyobrażam sobie, że Ciebie posiadam. Mogę Cię położyć przy sobie; mieć. Nosić w kieszeniach, dodawać do jedzenia, przeglądać w lustrze i czesać. 

(Zawsze myślę, że Ciebie to boli bardzo, choć tylko się krzywisz nie wydając żadnego przy tym dźwięku).

Mogę Ci czytać, okrywać kiedy śpisz. Bać się Ciebie, kiedy podnosisz głos wściekła. Bać się, kiedy trzaskasz drzwiami wybiegajac prosto w noc, mówiąc, że idziesz się modlić, choć wszystko jest już zamknięte poza naszym domem.



Wyobrażam sobie wtedy, że posiadam Cię na pewien czas, z którego nie mogę zrezygnować. Wszystko, co stanie się potem, będzie jeszcze jedną, osobną zupełnie historią.  Po raz pierwszy nazywam Cię - bojąc się tego. Nosisz już imię, które znam. Bolśnie nakłada się z innym imieniem, które zostawia we mnie pogorzelisko. Na śniegu.

Jarosław Rymarz
26 december 2012 at 21:00

Zasmuciło mnie. Podoba mi się.

report

ApisTaur
27 december 2012 at 19:58

tak/ lit. "Boleśnie"/ pozdrawiam ?:)

report

issa
27 december 2012 at 23:47

:) "Błękitne światło ściany rozmawia z kamieniem, [...] / Homer się zbliża w swoich bezszelestnych butach. / [...] a ty wchodzisz, śpiewasz, biegniesz, idziesz, wychodzisz, / sadzisz, szyjesz, gotujesz, przybijasz, piszesz, wracasz / albo odeszłaś i wiadomo, że już zaczęła się zima". [Pablo Neruda]

report

Laura Calvados
28 december 2012 at 08:10

Znowu Neruda. Rana na pół palca.

report

issa
28 december 2012 at 11:22

Ech, Laura, Laura Ty. Sza. "Wszystkie te ptaki pozostają w niej / niezderzone". http://tnij.com/vdEfc

report

Laura Calvados
28 december 2012 at 13:26

które zostawia we mnie pogorzelisko.

report

Joha
29 december 2012 at 00:27

Usiądę w ciszy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register