próbuję nie zwariować
ale mam wrażenie
że jestem metr od obłędu
że jeszcze krok
dwa
i to wszystko runie
we mnie
jest tyle bólu
zasklepiony między żebrami
coraz częściej daje się we znaki
i tylko ta twarz w lustrze
oderwana od myśli
uśmiecha się czule
pytając 'co słychać'
Ale przytulić się nie można.
report
nie jest tak źle, nie zabijasz, nie warczysz, a jeszcze się uśmiechasz...dobrze, że Peelem kieruje uczucie a nie rozum...dobrego dnia :)))
report
najtrudniej grać przed sobą rolę/ która jest naszym alter ego/ jesteś jak piąta noga w stole/ której odkręcić już się nie da//
report
Spojrzeć można więc w lustro/ jest ból i twarz przyzwoita/ uśmiech szczery, to nie mustro/ gdy się samą siebie wita/ Znaczy tylko, możesz patrzeć/ sensem marazm da się zatrzeć
report