eh, chyba dawno sie po nim nie przechadzałaś, ja w wolnych chwilach doceniam detale,choć ukryte wśród betonowych bloków, przynależa do rzeki i wspaniałej historii Gryfitów....pozdrawiam:)
szczecin to jedyne miasto w polsce w ktorym sie gubie, nwet nie wiem ile ma mostow...ale bylam w tym tygodniu w twoim grodzie, ciekawe czy rozpoznasz to miejsce? :)))_pozdrawiam rownie cieplo:)))
to nie mój gród, bywam w nim okazjonalnie, zwykle dwa ,trzy miesiące w roku, niezagubiony jestem tylko we Wrocławiu, stąd trudno mi bedzie rozpoznać krajobraz z Twego wiersza,pozdrawiam
dla brrrr
pachniesz mi luby
pachniesz na milę
żywiczną łzą
dojrzałą wiśnią mi pachniesz
cedrem wysokim
jak niebo
amforą niezrównanom (ą)
zagubiłam w niej swój krok
za tobą podążając
skręciłem bezwiednie
nic o tym nie wiesz
prawda?
i nie potrzeba
zmyliłam po drodze obowiązek
po zakupy przecież szłam
a ty nieśwadomy
tylko pykałeś
fajkę
swoją ulubionom(ą)
nie zwracając uwagi na dwunastometrowy
wlokący się za tobą
kilwater
Groźnie tam jakość brrr... ;-)))
report
chłodno, chłodno, ale pięknie
report
mroczne sny miasto się nie budzi/ myśli o tym jak o wschodzie i z czym wyjść do ludzi...
report
to moje miasto, wcale tak nie wygląda :(
report
eh, chyba dawno sie po nim nie przechadzałaś, ja w wolnych chwilach doceniam detale,choć ukryte wśród betonowych bloków, przynależa do rzeki i wspaniałej historii Gryfitów....pozdrawiam:)
report
myślę że nikt tego nie robił, to most kolejowy ;)
report
steele
report
Ładnie:)
report
szczecin to jedyne miasto w polsce w ktorym sie gubie, nwet nie wiem ile ma mostow...ale bylam w tym tygodniu w twoim grodzie, ciekawe czy rozpoznasz to miejsce? :)))_pozdrawiam rownie cieplo:)))
report
to nie mój gród, bywam w nim okazjonalnie, zwykle dwa ,trzy miesiące w roku, niezagubiony jestem tylko we Wrocławiu, stąd trudno mi bedzie rozpoznać krajobraz z Twego wiersza,pozdrawiam
report
a idź szel, czekałam z kawą, teraz dostaniesz zimną ;)
report
dla brrrr pachniesz mi luby pachniesz na milę żywiczną łzą dojrzałą wiśnią mi pachniesz cedrem wysokim jak niebo amforą niezrównanom (ą) zagubiłam w niej swój krok za tobą podążając skręciłem bezwiednie nic o tym nie wiesz prawda? i nie potrzeba zmyliłam po drodze obowiązek po zakupy przecież szłam a ty nieśwadomy tylko pykałeś fajkę swoją ulubionom(ą) nie zwracając uwagi na dwunastometrowy wlokący się za tobą kilwater
report