Oczekiwanie w Brighton

Spacerowałem wzdłuż morza i karmiłem mewy
tuż obok pubu Brunswick, dalej Peter's Gnosis

tam natknąłem się na tuzin kobiet czarnobrewych
żałobnie zawodzących i rwących włosy. Zgroza!

Krzyk ptaków szybujących nad skałą, Brighton Rock.
W Mariner’s nie zjem lunchu. Przeczucie to czy szok?
 
Dokuczliwy brak ciebie. Zostałaś w Welwyn?
Oceaniczny przypływ rzucił na piasek welon
 
W morskiej bryzie płynęły dmuchawce; nasienie
mniszka. Pająki tkały jedwabne desenie.
 
Moje myśli wpadały w pajęczyn pętle
Kogoś tam wyłowili. Tragedie niepojęte
 
przychodziły mi do głowy. Wreszcie zadzwoniłaś
Kwartet smyczkowy. Muzyka twoich słów tak miła
 
wyjaśniła to niezwykle milczenie. Komórka
padła. A ty czekałaś na mnie przy podwórku

tam gdzie rosły paprocie – fontanny próżności.
Czy inna kiedykolwiek tak mi sny wymości
 
niepokojem, paranoją i nadmiarem miłości?

Jarosław Trześniewski
16 january 2011 at 15:04

Wojtku jak dawno:):)Warto było poczekać na Twój kolejny świetny wiersz.Pozdrawiam serdecznie:)

report

Wojciech A. Maślarz
16 january 2011 at 15:15

Dziekuję Jarku. Czas nawleczony wlecze się jak dętki formuły jeden. Raz na miesiąc przyspieszenie a potem naprawa w garażu, if you see what I mean:) Serdecznie pozdrawiam:)

report

stateless
16 january 2011 at 15:30

Panie Wojtku, cudowne te kobiety czarnobrewe, nasienie mniszka, jedwabne desenie tkane przez pająki, paprocie - fontanny próżności. Podoba mi się Pańska poezja, wydaje się być domkniętym, czystym kryształem jakkolwiek można rozumieć moje słowa:)

report

Wojciech A. Maślarz
16 january 2011 at 15:54

Dziękuję. Ja rozumiem że powyższe słowa pisała poetka, dlatego tak pięknie:) Pozdrawiam:)

report

Darek i Mania
17 january 2011 at 01:28

czytam pierwszy raz Pana wiersz i nie ostatni ponieważ zbyt szybko czytałem i pamiętam niewiele ( mewy ,brwi ,welon ,dmuchawce, pająki ,muzyka ,komórka i paprocie )oczywiście zobrazowane poetycko ,to po pierwsze a po drugie to jako czytelnik chcę go dobrze zrozumieć i kolejny raz przeczytać z przyjemnością i bardzo powoli

report

Wojciech A. Maślarz
17 january 2011 at 15:17

To prawda. Wiersz to kondensacja refleksji i zdarzeń. A także kreowanie itelektualnych montaży, w zależności jakim materiałem skojarzeniowym dysponujemy. Serdecznie pozdrawiam:)

report

Waldemar Kazubek
19 january 2011 at 00:15

Ja tylko się przypomnę jako wielbiciel Pana wierszy. I tutaj cmokam z zadowolenia. Jedynie ostatnie dwa wersy jakoś lekko śmierdzą zatęchłą mickiewiczowszczyzną i jakoś nie współgrają z dzwonkiem telefonu komórkowego.

report

Wojciech A. Maślarz
19 january 2011 at 10:54

Dziękuję, Waldku (czy mogę tak bezpośrednio?). Maślałęm nad tym i mam skromniejszą linijkę, mniej mickiewiczowską, ale mój peel jest lekkim paranoikiem, więc jeszcze myślę nad nim, czy pozostawić tę egzaltację, czy dać mu wyciszenie. Pozdrawiam:)

report

Waldemar Kazubek
19 january 2011 at 11:30

Nie mam nic przeciwko takiej bezpośredniości, sam nie wiem skąd mi się wkradły formy grzecznościowe w komentarzu, to pewnie przez dziewiętnastowieczczyznę zakończenia wiersza, uległem wpływowi. Pozdrawiam.

report

Saranova
23 january 2011 at 20:12

Wiersz zachwycający, subtelny, leciutki i tak romantyczny, że chciałoby się zatrzymać go na dłużej. Jakże się cieszę, że dotarłam tutaj by go znaleźć. Warto było. Znów mogę mieć uśmiechnięte marzenia. Pozdrawiam :)

report

Wojciech A. Maślarz
23 january 2011 at 20:52

Dziękuję za wspaniały komentarz. Myślałem że wyrosłem z romantyzmu, a szczególnie mój peel, ale jego „czułe geny” i nadwrażliwość ujawniają się w całej gamie. Serdecznie pozdrawiam:)

report

Wojciech A. Maślarz
10 december 2011 at 12:50

dziekuje Pani Magdo:) Ten wiersz to antyteza mojego Noza do ostryg. Szczesliwsza historia:)

report

Kajus
10 december 2011 at 12:53

kwintesencja wrażliwości:))) kłaniam się :))) pozdr.K

report

Wojciech A. Maślarz
10 december 2011 at 18:41

Dziękuję za komentarz. Są chwile, gdy tacy bywamy:) albo po prostu jesteśmy? Pozdrawiam:)

report

Emma B.
10 december 2011 at 13:09

powiało poezją

report

Wojciech A. Maślarz
10 december 2011 at 18:43

Bryza morska przywiała te strofy:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register