12 february 2020

Dialog

 
 
 
- Wiesz? Lubię się napić. Jest noc. Sączmy sobie nasze trunki. Pobredźmy trochę o tym, co i tak zaraz minie.
 
- No, ja też lubię się napić. Ale co minie? Co masz na myśli?
 
- Wszystko minie. Świat jutro będzie inny. Nie zmieni tego żadna technologia ani żaden teokrata, żaden arystokrata, żaden merytokrata, żaden technokrata. Zmieni to twój umysł.
 
- E tam, pierdolenie. Jakby cały czas tak wszystko się zmieniało, to co by było? Weź sobie taką sytuację - wychodzisz z domu i masz klucze. A jak wracasz, to już się pozmieniało i klucz nie pasuje do zamka.
 
- Srał to pies. 
 
- No dobra. Widzę, że na metafizykę cię wzięło. Mów, co myślisz. 
 
- Co myślę. To nie ważne, co myślę, to nie ważne dla nikogo, a nawet dla mnie samego. Jak już powiedziałem, dziś myślę to, jutro co innego.
 
- I co, tu cię boli? 
 
- Raz boli, raz nie boli. Zależy. 
 
- Od czego?
 
- Jak to, kurwa, od czego? Od nastroju! Nie widzisz, że melancholię mam w sobie i powagę? Srał to wszystko pies, piękne jest to wszystko, ale mnie ciągnie na wyżynę.
 
- No i niewiele o tej wyżynie umiesz powiedzieć.
 
- Niewiele! Wejdże sam na wyżynę to zobaczysz, co sam powiesz.
 
- A komu to potrzebne? 
 
- Nikomu. Mnie to potrzebne. Człowiek zwyczajny zadowala się miską ryżu i byle jaką dziewką. Człowiek ambitny miesza tam, gdzie nie trzeba mieszać. Jeden idzie pod drugiego a drugi pod pierwszego. Srał to pies. Więc jaka moja rola? Samotnego wędrowca, miłośnika gwiazd.
 
- I co w tych gwiazdach widzisz?
 
- Co widzę? Wiele. Ale widzę przez dym. Wszystko się zmienia. Mówiłem ci. Dziś gwiazda jest taka, jutro inna. 
 
- To może tam gdzieś, jeszcze wyżej, znajdziesz jedność.
 
- Chuj że jedność, jaka jedność. Tu jestem, a wyżej - wyżej jest w mojej głowie. Co jest wyżej? Bóg czy mrówka?
 
- Jak to? Bóg!
 
- A przypatrz się mrowisku. Stań się mrówką na chwilę. Albo lepiej, bo tak jest - stań się całym mrowiskiem. Stań się korytarzem. Pracuj. Gryź. Układaj swoje mrówcze modlitwy. Bóg się objawił w mrowisku.
 
- No, ja nie wiem, co powiedzieć. Przecie to Bóg stworzył mrówki i mrowisko.
 
- Srał to pies, kto co stworzył a czego nie stworzył. To w ogóle nie ma nic do rzeczy. Dzisiaj stworzył, jutro nie stworzył, po jutrze skomlał, później mordował. Taki jest porządek, tak rzeczy następują po sobie.
 
- No i co?
 
- Dobre pytanie. Ja nie twierdzę, że to mnie jakoś przejmuje - że ludzie nie myślą o tym. Po co mają myśleć? Dobrzy są tacy, jacy są. Anarchiści i prezydenci. Są jak ten Bóg i mrówka.
 
- No to co robić, panie, powiedz mi, co ty robisz, żeby było lepiej?
 
- Mi jest zajebiście. Co mi potrzeba? Zarobić na życie a później myśleć. Uczyć się wszystkiego, co się nawinie pod rękę. Od ludzi się uczyć, od mrówek się uczyć, od wszystkiego się uczyć. Nic mi więcej nie potrzeba. No i wypić. A resztę srał pies, reszta się sama układa, co mnie obchodzi reszta? Niech się zeżrą, srał to pies. Taki jest odwieczny cykl.
 
- To w czym problem masz, kolego? Z tego, co widzę, to ty szczęśliwie żyjesz.
 
- A owszem, szczęśliwie! Ale nie widzisz, kolego, że wielka melancholia mnie złapała? Miej że w sobie coś z powagi.
 
- To się napijmy!
 
- Najpijmy się, pijmy całą noc, byle powoli.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 2 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

Siha,  

się by przydał zbieracz na psie odchody

report |

Fabry,  

Czyli jednak nie da się tego uniknąć....

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register