6 kwietnia 2016

poezja

Nuria
Nuria

Jestem wściekła -jestem szczęśliwa

mam dość waszego
kółka różańcowego i nie chcę słyszeć że
zespoli co w rozsypce pozamedycznej
 

chcę malutko
przytulenia które scali puzzle duszy i ciała
 
litanijne wołanie
nie trafia w Nazaret trafia szlag
bezsilności medycyny
 
złączone dłonie będą kroplówką
a czułością smarowane plecy sprawnym skalpelem
 
rozpromienię się jak rój świetlików
termometr za oknem pokazuje że jest zimno
ja już tego nie czuję

zuzanna809
6 kwietnia 2016 o 23:43

... przytulam.:)

zgłoś

K.Felkowa
10 kwietnia 2016 o 01:57

Ja mogę nawet plecy smarować, byleby czucie wróciło :)

zgłoś

K.Felkowa
10 kwietnia 2016 o 02:12

Ciekawy termin "rozsypka pozamedyczna" - każdą niemoc można by tak nazwać :) Jak wiele jest w tym prawdy, że dotyk, bliskość drugiej osoby (nawet obcej) może być lepszą terapią niż tylko klepanie: 'będzie dobrze, będzie dobrze'. P.S. Nie jestem tylko pewna czy dopowiedzenie 'duszy i ciała' jest potrzebne temu wierszowi.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się