Krótka proza o niejasnych przyczynach i oczywistych skutkach
Pewnego razu Jasio był bardzo zajęty martwieniem się o siebie. Znów nic nie robisz - zdenerwowała się Jadzia. Jak to nic, przecież się martwię - odburknął. Skończysz, to posprzątaj ten bajzel - ze zgrozą w oczach wskazującym palcem obrysowała świat wokół Jasia. To właśnie wtedy postanowił, że będzie martwić się trochę dłużej niż zwykle.
i staranniej..
report
im dłużej, tym staranniej - aż do samego dna...;)
report
skoro z alabastronu dobyła się jadzia..
report
jadzia dobyła się z kuchni, która jest sumieniem jasia...:))
report
no to ugotowany..
report
póki co średnio dobrze przyprawiony...
report
ale świat się nie umie martwić tak jak on..
report