nad mgłami widmo
wiszące i nieruchome
tak musi wyglądać utopiony w mleku kot
srebrna drabina bez początku i końca
dzieli złudzenie na lustra
gdzieś we mnie
zwinięta w kłębek cyfra samotności
warczy przez sen w kilku swojskich językach
szukam pulsu w nadgarstku
jest
Więc żyjesz, a kot rozprawi się z mlekiem i widmo się rozproszy :))
report
i znów - optymistka! :))
report
kot Mlekożera ;)
report
Smoku, w pesymizm to ja już brnęłam za bardzo, więc teraz czas nurzać się w optymizmie :))
report
optymizm też bywa zabójczy :))
report
Ale o ileż przyjemniej umiera się z uśmiechem na ustach :))
report
jeszcze nie sprawdziłem...:))
report
Ja prawie...:))
report
to nie cyfra samotności lecz kopnięta ósemka czyli lemniskata..
report
aż tyle to ja w sobie nie mieszczę...
report
a od czegóż kompresja stratna..
report
stosując tak podejrzane technologie można uszkodzić duszę; a na to renty nie dają...
report
może i dobrze, że jeszcze pracuję..
report
ja tyż...:))
report
Kot już żywy mgłę rozproszy / imPuls da nie samotności/ gdy z psem się 'zakokokszy'/ zgodnie smutku zjedzą ości/ Świat zamruczy i zaszczeka/ by utulić wnet człowieka :))
report
Dodam tylko, że po wschodzie/ na bezprawiu tej 'krynicy'/ 'ludź przetrwa i w narodzie/ choć wykąpie się w miednicy ;)
report
rym Twój głębszy jest od studni - uczcie się nudziarze nudni :))
report