29 maja 2019
poezja
substytut
o świcie w półśpiącym ciele ból szkicuje trasę podróży ze szczególnym uwzględnieniem miejsc nieuniknionego postoju na wrzask aleksander leży na ziemi nad nim okrakiem stoi niebo i szcza żrącą pustką w wyeksploatowane zbiorniki kojących łez
wyeksploetowane..
zgłoś
ech, ta złośliwa klawiatura :)) dzięki, Alcie!
klawiatura z definicji chińska, żeby nie powiedzieć mandaryńska..
no właśnie - moje palce przyzwyczajone do bardziej swojskich dialektów...
stwierdza się ewolucyjne przystosowanie palców do manipulowania głagolicą jak cyryl metodym..
a metody rosną w ciszy jak maciejka..
jednak weganie wymrą przed kanibalami..
wszystko zależy od ewolucyjnego przystosowania zębów do manipulowania cudzymi tkankami :))
przekreślasz bezzębnych choć tak namiętnie całują..
niestety bezzębni nie panują nad językiem - z dużym uszczerbkiem dla literatury...
spotkałem siem z literaturą faktu, obozową, nawet z przepiękną, no ale ze szczerbatą nie miałem okoliczności...
mówią, że okoliczności tylko czekają, żeby w nie wdepnąć...
toż to ortodoksyjny fatalizm..
to ja jeszcze pośpię.. ;)
ja budzę się dwa razy w roku - zawsze z ręką w rzeczywistości :))
nic tylko zerwać się natychmiast po przebudzeniu i nie dosypiać....
są sytuacje, w których nie ma dobrych rozwiązań...
pięknie, tylko tak się zastanawiam czy łzy są kojące ...
bywają :)
hymmmm ja nie zanotowałam u siebie takiej przypadłości, ale to oczywiście ne oznacza jeszcze, że innych nie koją
przemówiłem w imieniu "innych" ;)
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
wyeksploetowane..
zgłoś
ech, ta złośliwa klawiatura :)) dzięki, Alcie!
zgłoś
klawiatura z definicji chińska, żeby nie powiedzieć mandaryńska..
zgłoś
no właśnie - moje palce przyzwyczajone do bardziej swojskich dialektów...
zgłoś
stwierdza się ewolucyjne przystosowanie palców do manipulowania głagolicą jak cyryl metodym..
zgłoś
a metody rosną w ciszy jak maciejka..
zgłoś
jednak weganie wymrą przed kanibalami..
zgłoś
wszystko zależy od ewolucyjnego przystosowania zębów do manipulowania cudzymi tkankami :))
zgłoś
przekreślasz bezzębnych choć tak namiętnie całują..
zgłoś
niestety bezzębni nie panują nad językiem - z dużym uszczerbkiem dla literatury...
zgłoś
spotkałem siem z literaturą faktu, obozową, nawet z przepiękną, no ale ze szczerbatą nie miałem okoliczności...
zgłoś
mówią, że okoliczności tylko czekają, żeby w nie wdepnąć...
zgłoś
toż to ortodoksyjny fatalizm..
zgłoś
to ja jeszcze pośpię.. ;)
zgłoś
ja budzę się dwa razy w roku - zawsze z ręką w rzeczywistości :))
zgłoś
nic tylko zerwać się natychmiast po przebudzeniu i nie dosypiać....
zgłoś
są sytuacje, w których nie ma dobrych rozwiązań...
zgłoś
pięknie, tylko tak się zastanawiam czy łzy są kojące ...
zgłoś
bywają :)
zgłoś
hymmmm ja nie zanotowałam u siebie takiej przypadłości, ale to oczywiście ne oznacza jeszcze, że innych nie koją
zgłoś
przemówiłem w imieniu "innych" ;)
zgłoś