21 june 2021

Odzyskane złudzenia

Mogłabyś być. Ale ciebie nie ma. Zauważam ślady zostawione przez ciebie na mokrym i gorącym jeszcze asfalcie. W lodówce zostawiłaś nadgryzione jabłko. Wiesz, że lubię wychodzić nocą z mieszkania. Zwłaszcza gdy jest tak jak teraz. Paruje poświata półmroku. A ja poszukuję sposobu poruszania się zarezerwowanego tylko i wyłącznie dla twojego ciała. Jestem skupiony i uważny. Nic nie umknie moim napiętym myślom.
Mogłabyś być w moich wszystkich niedokończonych miejscach. Jesteś w piasku i w wodzie. W tym zapachu deszczu na pustej ulicy. Wtedy, gdy budzę się i otwieram oczy. W pościeli zostało twoje ciepło. Mógłbym na ciebie trafić zupełnie przypadkowo i przyłapać cię naturalną i bez makijażu. W tej chwili tuż przed świtem. Gdy już prawie nie ma nocy, a jednak gdy jeszcze nie została rozmazana słońcem. Gdy zaraz musisz iść do pracy, ale wszystko masz pod kontrolą i możemy leżeć jeszcze przez kolejny kwadrans. Oczekuję. Ciebie wciąż nie ma. Mijają letnie dni. I letnie noce mijają. Jest gorąco. Ale nie ma ciebie i za chwilę nie ma już lata.
Mogłabyś być w sklepie. Wydawać mi resztę. Królami Polski na banknotach czułbym twój zimny dotyk. Mogłabyś też siedzieć obok mnie w tramwaju i za chwilę już wysiadać; albo dopiero co do niego wsiąść, podczas gdy ja bym już od dawna nim jechał. I spytałabyś się mnie, czy to miejsce jest wolne, a ja bym z uśmiechem błazna odpowiedział, że trzymam je dla koleżanki, ale w tej chwili jest w toalecie. Wiem, że gdzieś musisz być. Zdenerwowana, że tak łatwo dałaś mi odejść. Że cokolwiek bym powiedział, to i tak byś mi nie uwierzyła. Nie ma cię w reklamach szamponu do włosów. Chociaż już niejeden raz się na tym przyłapałem. Ale to nie byłaś ty. I nie ma cię w żadnym filmie o żadnym udanym romansie i w żadnej bajce o królewnach też cię nie ma. W historiach żałosnych moich przyjaciół i na pornhub. Bezustannie i beznadziejnie. Bezludnie. Oszukuję się.
Wciąż na nowo muszę cię definiować. W bankowości i w kadrach. W czarnej sukience w drobne żółte kwiaty. W publicznej szkole podstawowej. W niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. W kasynie i cukierni. W napoczętym winie i nieprzesłuchanych płytach. W krótkim rejsie po Odrze. W katedrze. W hotelu i w saunie. Przy barze; gdy siedzisz ze swoim mężczyzną i jego kolegą przy stoiku i śmiejesz się razem z nimi, ale widzisz, że spoglądam na ciebie przez odbicie w lustrze. I udajesz, że mnie nie widzisz, a jednak co chwilę spoglądasz w moim kierunku by sprawdzić czy nadal na ciebie patrzę i czy podziwiam wszystkie niedoskonałości mimiki twojej twarzy. I jak to zrobić, żebym tylko nie odesłał cię do domu w kiepskim stylu, ze złym pożegnaniem.
Mogłabyś być w każdej kobiecie, którą mijam na przejściu dla pieszych. I być może nawet jesteś. Zupełnie naprzeciwko mnie. Okno w okno. Drzwi w drzwi. Ściana w ścianę. Jesteś tuż obok. I spoglądam jak faluje oddech czasu na twojej skórze. Udaję, że nie widzę ani jednej zmarszczki. I że wcale nie wyobrażam sobie za wiele. Ale gdybym spotkał cię taką ładną, zwyczajną i nielogiczną, to wtedy wiem, że wszystko by nagle straciło sens. Ja bym się przebudził, a ciebie nadal by nie było.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 11 | rating: 0/6 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

słowa kluczowe: i za chwilę nie ma już lata..

report |

birczin,  

Jak zwykle bez pudła wyłapujesz esencję roztworu, to znaczy utworu ;) dzięki za poczytanie, pozdro!

report |

valeria,  

fajny styl, mógłby być jakiś podział na strefy :(

report |

birczin,  

Dziękuję. W zamyśle chciałem jeszcze bardziej to zdefragmentować, żeby wszystko się mieszało a granice były zatarte. No chyba, że chodzi o akapity, no to już poprawiam ;) pozdro!

report |

Ananke,  

mieć ciastko i zjeść ciastko ....Bardzo ciekawy tekst zmuszający do refleksji. Człowiek ma skomplikowaną naturę, musi mieć zawsze na horyzoncie jakiś szczyt do zdobycia, jakiś cel, i chodzi o to żeby go zdobywać, marzyć o nim, tęsknić.

report |

birczin,  

No właśnie! Jakiś tam znany, dobry pisarz kiedyś tam powiedział, czy tam napisał, że tak bardzo kochamy swoje marzenia, że boimy się je realizować.. dzięki, że zajrzałaś ;)

report |

Ananke,  

dlatego trzeba mieć długą listę marzeń i ciągle dopisywać nowe, a co najważniejsze - trzeba odważyć się je realizować

report |

jeśli tylko,  

czytam kolejny raz.. podoba się.. znów.. ;)

report |

birczin,  

Ach ta cykliczność wszechrzeczy.. no a mnie się podoba, że się podoba.. czy jakoś tak ;)

report |

Siha,  

dokładnie

report |

birczin,  

Dokładnie tam .. ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register