birczin

birczin, 31 january 2016

niewiersz

wyszedłem z ciebie
zmarszczone brwi
podtrzymywały jeszcze sufit
na którym stało
czysto na baczność
i do góry nogami
wtedy do pokoju weszło dziecko i powiedziało że wszystkich nas zamrozi
i będzie sobie siedziało samo w swoim lodowym pałacu
wyszedłem z ciebie dosyć późno
aż oknom wrosły skrzydła aniele między żaluzje
wyszedłem i zacząłem cię ubierać w namiętność
guzik po guziku
cię to obchodziło
tak szczelnie że
do grobowych
zaparło dech
a szron osiadał na piórach
a pióra osiadały na ramionach
a ramiona osiadały na klatce
a klatka osiadała na dnie pościeli
a ja wyszedłem z ciebie
i osiadłem na dobre
i złego nie było


number of comments: 6 | rating: 0/5 | detail |


birczin

birczin, 8 july 2015

ze smakiem zjadam odbiornik wielkiego brata

samotność
to troszeczkę nieprzytomność
i tu i tam
ość
 
która w gardle postrzegania
albo samotność
to takie samo cięcie się
świadomość
 
że rozcinasz w sobie myśli
i sklejasz collage 
a realizm
to troszeczkę bardziej brutalizm
 
a trochu mniej liberalizm
a wolność
to znów ość
poodklejały się fragmenty
 
pociętych wizji
nie jadam nic co ma oczy
telewizja i trans niedźwiedzia
przysługa lobotomia


number of comments: 4 | rating: 0/5 | detail |


birczin

birczin, 17 april 2015

chłopiec z zapałkami

piekło pękło
bo wpierw wyschło na wiór
wykradliśmy ogień spod kotłów
uratowaliśmy tylu zbrodniarzy
 
twoją miłością
a teraz pragnę z całego mózgu
abyś była dla mnie zła
niech nawet o tym nie wiem
 
bądź podła
najgorsza
niech piekło pęknie
jeszcze raz
 
a oni niech patrzą na nas
i niech palą się ze wstydu
aż zazdrość spopieli ich serca
 
ja będę pielęgnował mój ból


number of comments: 6 | rating: 0/5 | detail |


birczin

birczin, 30 march 2015

rozjezdnia

noc pohukująca
miejską czernią parcelową
postawiony przed brzaskiem
płynę falującym płaszczem mroku
pchany chęcią jutrzejszego
zmartwychniewstania
staję nad krawędzią kolejowych torów
przemykają przeze mnie duchy skrzypiących wagonów
gwiżdżących lokomotyw - zjawy ciężkich miarowych stukotów
 
i stoję
i nie waham się
i słyszę
 
ten jazgoczący zgrzyt kołyszący cienistą przestrzenią
i w asymetrycznej fatamorganie drgają
wszelkie blefy egzystencjalnej ciszy
trzymam się jeszcze gałęzi pewnej gwiazdy
w nadziei o obawę
na rychłe i głośne ułamanie
 
 
światła


number of comments: 19 | rating: 0/7 | detail |


birczin

birczin, 11 june 2014

Przed nieznanym

na bezludziu
snujemy się niekompletni
suniemy kompetentnie niekompetentni
 
kompletnie niezauważalni
wysnuci z marzeń
rozczarowywalni
 
ocieramy się tłumem bezludnych
na bezrobociach zimnych iskier
w zimnym kraju
w dotykach płaszczy i w paszczach tramwajów
 
a skwar nam doskwiera
wysnuci ze zmarznień
 
gnamy w przyszłość
w jednej tylko
takiej emocji by tłumić
w niej inne emocje
 
gramy w przyszłość
na bezludziu
bezrobociu
w tłumie
iskier


number of comments: 4 | rating: -1/5 | detail |


birczin

birczin, 24 april 2014

dojrzały ogryzek miłosny

nie zagram na fortepianie
nie zechcę już
nienawidzę wyobraźni
co mocno przytyła
nie mieści się w spodnie elokwencji
sreberka po kłamstwach walają się pokątnie myślami
złota jesień wrażeń
efekt yoyo
na sznurku
kręcą się wspomnienia
razem z szyją
wirują galaktyką Andromedy
ku zagładzie
odcinam go
odcinam się
odcinam całą rękę
z dotykiem ciebie
z gównianym pierścionkiem
i tym siwym kundlem
co mi go rzuciłeś na urodziny jak ochłap na pożarcie
w bezsenne dni samotne do przytulenia
bez zadumy nad konsekwencjami
bez sensu
bez pańskość w sromocie
nie zagram już na fortepianie
srom mota


number of comments: 3 | rating: 0/14 | detail |


birczin

birczin, 6 march 2014

erotyk obłędów

cię popełniać
błędzie
 
krwawisz kurzem
na mniejszej połowie
jednego wspomnienia
nieruchawo
niedotykalna
w stanie niedalekim od „o (silnia)”
 
troszeczkę
 
słowem kocham zamykam
najlepsze momentum błędu
kocham cię dopełniać rano
moja rano w percepcji
czarna dziuro na skroni
z fiszką różu
na tle posklejanego podniebienia
gdzie słowo kocham rozbija się
o bruk śliny
 
wertuję karty zapomnienia
zaglądam
precyzyjnie
wypełniam „o”
we fragmentum błędów
 
Już dobrze
Jestem silny
kocham
 
i zdradzać
z innymi błędami


number of comments: 15 | rating: 0/15 | detail |


birczin

birczin, 27 february 2014

wieje w sieni złudzeń

wychodzę z wprawy
jak z wyprawy
przez życie
i wbiegam wyjściem ejakulacyjnym
 
w ślepe wymiary
rozchodzą mi się i schodzą
ulice
i sedno sprawy
 
nie rozróżniam
wieczorów zdrady od poranków wiary
i wczesna od późna
już nie rozróżniam
 
wiatr się zadomawia
w liściach lipcopada
poprawiam bo tak wypada
kołnierz ostatniemu drzewu
 
krawat blokowisk ściska
powietrze w oka mgnieniu
krew słońca wycieka po wzorach
spod powiek przechodnia
 
migocą latarnie barwą wyroków
znacznie łatwiej w ten sposób
cofnąć w stronę
jutra


number of comments: 20 | rating: 0/16 | detail |


birczin

birczin, 22 february 2014

egologiczny

 
czytam nieco beletrystyki
i popularnonaukową
wszystko mi jedno
mam zakwasy umysłu
nadwyrężam neurony i myśli
emocja mnie boli
i empatyczny stosunek do świata
zastanawiam się nad sensem
łapię kontuzje wolnej woli
do czego mi ręce i nogi
czuję że żyję
że mam głowę a na niej szyję
nie chcą mnie jakoś obchodzić
pochody i marsze
czy inne zrywy niepodległości
złoto na igrzyskach
ni ocieplenie globalne
czytam etykiety na produktach
i jakie mają składniki
chodzę głodny


number of comments: 13 | rating: 0/10 | detail |


birczin

birczin, 9 february 2014

Zen

odłożyć nerwy
w swetry
cichych osobliwości
 
łaknąc spokoju
sumieniem miasta
 
zagubić Ja
 
nie oddać dialogom
 
 być będąc byciem
 
deszczu czemu padasz
wstawaj i sio z Wrocławia


number of comments: 18 | rating: 0/11 | detail |



10 - 30 - 100  




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register