Damian Paradoks
14 października 2014 o 13:04

dzień dobry, Wieśniak ;)

zgłoś

Wieśniak M
14 października 2014 o 13:44

dzień dobry:))- też bym się pobujał :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 14:09

jest wolny :)

zgłoś

doremi
14 października 2014 o 13:06

przepiękne zdjęcie i wyszukane dzień dobry :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 13:09

:) Doremi : un petit bonjour (malutkie dzień dobry) :)

zgłoś

doremi
14 października 2014 o 13:12

:)

zgłoś

Hania
14 października 2014 o 13:21

chciał się pobujać :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 14:03

przyuważył wolny hamak, Haniu :)

zgłoś

jeśli tylko
14 października 2014 o 13:26

piękny ptak, ładna pocztówka, dziękuję Damianie :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 14:07

zbiegi okoliczności sprawiły że kopciuszek siadł tego ranka na swobodnym hamaku. pewnie coś wiedział o twoim. i tak zbieg równiutko naszył się na Twojej kartce, Jeśli tylko ;)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 13:52

my już mamy wprawę w bujaniu hamakowym. Pięknie zapozowała ptaszyna a Ty pięknie w słowa ubrałeś .

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 14:07

bujanie nas ogarnęło ;)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 14:09

byle by to nie było na zabój albo zabujanie :))))

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 14:11

świat do bujaczy należy ;)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 14:13

no dobra ,no to bujaj...dziś się podaje w malignie :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 15:11

a czemu w malignie? czy coś złośliwego w ogródku wyrosło? ;)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 15:40

wiruski :(((

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 17:17

potnę je w plasterki i rzucę dzikom na pożarcie ;)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 19:48

:))) Damian co ja bym bez Ciebie zrobiła :)

zgłoś

Marta M.
14 października 2014 o 19:49

ps. przeczytałam - DZIKIM :))) w słomkowych spódniczkach ,tańczących przy ognisku :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 21:10

pięknie że dużo czytasz, Marta. Ja mimo starań nie nadążam :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 21:35

wiem Marta co byś beze mnie zrobiła ;) Byś pisała jeszcze więcej :)

zgłoś

xyz
14 października 2014 o 14:14

piękny

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 15:10

Zoi (i Bert) , nie wątpisz że o Twoim rudziku pomyślałem gaworząc z tym kopciuszkiem z obrazka dziś przy śniadaniu. Ale był też i jeden rudzik w pobliżu na stercie drzewa którego również 'złapałem'. Ale pleszki na którą mnie naprowadziła Jeśli_Tylko nie było. To bliskie kuzynki pleszka i kopciuszek. Rudzik tylko wyraźnie się czerwienią gardełka wyróżnia. Pozdrawiam Zoi :)

zgłoś

deRuda
14 października 2014 o 17:53

o tak, piękny ptak :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 21:11

były wiosną tego roku i znów się zakręciły w ogródku :) Kote je goni więc tylko rano gdy padnięty po nocnych harcach śpi ta kocica ;)

zgłoś

deRuda
14 października 2014 o 21:20

:)) no tak, łowczyni :) a to zdjęcie przepiękne

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 21:41

dobrze że jest aparat przy takiej przelotności. Też gapię się do woli w tego ptaka :) deRuda

zgłoś

Ewa
14 października 2014 o 19:52

i bystro się przygląda :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 października 2014 o 21:14

tak, Ewa. Było takie oko w oko bo siadł na hamaku trzy metry od mojego śniadania :)

zgłoś

ApisTaur
15 października 2014 o 03:47

Bujasz jesiennie.;)

zgłoś

Damian Paradoks
15 października 2014 o 14:29

:) ApisTaur, chyba wolę twarde krzesło pod tyłkiem ;) ale próbowałem się bujać. Przyjemne, przyznam :)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
15 października 2014 o 07:39

Aż by się chciało do niego zaćwierkać :)

zgłoś

Damian Paradoks
15 października 2014 o 14:29

jest to niezwykle żywe spojrzenie ptaka :)

zgłoś

piórko
15 października 2014 o 14:39

Jesienne bajanie czy bujanie ;))

zgłoś

Damian Paradoks
15 października 2014 o 14:45

bujanie, powiedział ApisTaur :)

zgłoś

Aśćka
18 października 2014 o 18:11

Wierszyk mu się należał jak nic:)

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 18:21

w kolejce czekają na Twe słowa miła - wróbelki szare rudziki prze-rude - a gdy jasną plamkę ujrzysz na niebiosach - znaczy się nadszedł już czas białego albatrosa ;)

zgłoś

Aśćka
18 października 2014 o 18:27

ładnie, ładnie, bardzo ładnie:) schowam sobie na listopad:) i czas bezptasi:)

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 22:24

a listopad już puk puk do drzwi stuka ;)

zgłoś

Aśćka
18 października 2014 o 22:27

właśnie, idzie szaruuuuga:):) groxnym okiem mruuuuga:)

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 22:31

klimat jak kontorsjonista! U mnie znowu lato. Może ostatnim oddechem. Nocą gdy drzwi otworzyłem myślałem że wchodzę do piekarnika ;)

zgłoś

Aśćka
18 października 2014 o 22:38

aż się przeszłamdo slownika żeby znaleźć tego contorsjonisttika tik tika klimatyczna akrobatyka, idę włączyć suszarkę, też będę mieć CIEPŁO:)!!!

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 22:59

teraz Ty mnie rozbawiasz, Aśćka :) Nawet kot jakiś inny, Stała się takim nocnym wojownikiem że aż mam obawy odnośnie jej stanu. Wraca podrapana do krwi często ale się nie skarży co jest dobrym znakiem. I to co noc teraz! A ja jej mówię; głupia ty, nie wojuj!. A ona zaczyna burczeć z zadowolenia :)

zgłoś

Aśćka
18 października 2014 o 23:03

zaczęłam chomikować te opowieści o Kocie w moim mysim skarbcu:):) są pięęękne:)

zgłoś

doremi
18 października 2014 o 22:33

rozbawiłeś mnie Damian, z tym piekarnikiem :)

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 22:55

coś w klimacie się rozkleiło, Doremi. Gdy tak gorącem bucha to na Tsunami albo na wybuch słoneczny jak w filmie SF. Pierwszy raz tego doświadczyłem i dzieci w sąsiedztwie to samo krzyczały :) A ja wychodzę nocą gwiazdy liczyć ;)

zgłoś

doremi
18 października 2014 o 22:58

a mnie Damianie, z Twojego piekarnika pachnie prużonymi śliwkami - trudno uciec od jesieni...:))))

zgłoś

mua
18 października 2014 o 23:16

no jeść ptaszki na śniadanie ??? / smacznego - a fuj Damianie heheh

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 23:19

Moi??? no coś Ty mój Panie. Na śniadanie to ja dwie bagietki, cztery rogale, jajecznice z pięciu jaj na boczku i całą michę płatków zbożowych w kefirze. Okruchy dla ptaszków oczywiście, Moi ;)

zgłoś

mua
18 października 2014 o 23:23

eee to ptaszek na zakąskę ;))

zgłoś

Damian Paradoks
18 października 2014 o 23:41

a ja Ci mówię, Moi, ze ptaszek to święte i kropka ;) Na targu dziś rano dawali kiełbasę z dzika i z kozicy (do wyboru). Z ptaków tylko kuropatwa ;) , A na ptaszki teraz sezon i strzelają do przelatujących grzywaczy ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się