już wiem! a nie wiedziałam, to dlatego mnie tak zatrzymało to zdjęcie, tu są po prostu gwiazdozbiory z łódek i gwiazd kropek, to jest niebo:) fale takie małe jak pędzlem impresjonistycznym, stada gwiazd,to niebo:)
(szkoda, że nie ma tego więcej, w sensie, że aparat nie objął więcej, tu tak jakby fragment z atlasu astronomicznego, jeden gwiazdozbiór, i może one się nie tyle duszą, co jak fragment z całości, chciałoby się więcej, przestrzenniej)
Gdy robię zdjęcie to od razu kroję. Czasem wszystko zbieram i wtedy kąt wielki jak na to obiektyw pozwala. A gdy kadruję to z myślą obrazka który chciałbym ujrzeć na swej własnej ścianie. Rzadko jedno ujęcie tylko. Gdy to ujrzałem już na dużym ekranie to jakby déjà vu. Też impresjoniści przyszli mi na myśl. Wtedy zaczynam się wahać czy dać na forum.
no wiesz! toż masz impresjonistyczne zdjęcie mostu, jedno z moich ulubionych, trzeba patrzeć od dołu:) do góry. Otóż i mamy tu krótki wykład pracy fotografa:) no a mewy pikne:)
taki ze mnie wykładowca ;) Aśćka. Może to drażnić bo jak dotychczas nie zauważyłem bo ktokolwiek zbytnio rozprawiał o swej kuchni. ;) Chociaż gdy głębiej pomyślę to artyści pędzla i pisaka wszelkiego na kanwie dają sporo szczegółów odnośnie swoich prac :)
A niech wiedzą:) dzięki Tobie zaczęłam robić zdjęcia - wszystkie błędy rzecz jasna po mojej stronie - ale tak, dzięki twoim delikatnym, ale bardzo konkretnym uwagom, szczerym i besztaniu moje zdjęcia są chyba lepsze:) mnie Twoje wykłady odpowiadają:) jeśli coś na Trumlu dostałam w sensie teori robienia zdjęć to od Ciebie ( i Jeślinki) i proszę nie chodzi mi o pedagogikę i wymądrzanie się, ale po prostu o prezent, dostałam wiedzę:) więc tych zdjęć, których tu nie ma żałuję:) nie wiem też dlaczego tak dobrze mi się do nich pisało, z perspektywy stwierdzam, że chodzi o ich nasycenie, twoje zdjęcia są syte tym co przedstawiają, takie pełne:) no to się nachwaliłam, ale szczerze, a często nie chwalę, więc raz na ruski rok niech będzie, dzięki:):):)
to pragnienie szukania formy wyrazu która zrobiła z Ciebie fotografa. Gdy biorę książkę do ręki to często nie ze względu na sensacyjną treść a jedynie pragnienie przeżycie czegoś z autorem. Na Trumlu widać to wyraźnie w przedstawianych pracach jak bardzo każdy pragnie się podzielić czymś od siebie i przeżyć wspólnym komentarzem :).
miło piszesz, a ja tak po prostu o wsparciu technicznym i zachęcie, że tak to ujmę - co innego poradnik suchy w książce, a co innego jak ktoś podpowie, poradzi, takie proste rzeczy:) pozdrawiamy mewy:)
oo, miałam już iść, a tak będzie mnie męczyć i pewnie aż wydręczy:) to zdanie początek:) ez olwejs:) "a gdzie teraz śpią mewy...te spłoszone ..." bardzo nostalgiczne:) jak coś skrobnę to wstawię:)
(cos mi się jeszcze przypomniało jednym z bardziej poczytnych polskich pisarzy kryminałów tlillelów jest obecnie marek krajewski, tenże pisze o życiu Wrocławia, ciemnego jak ta smoła losem półświatka i nie tylko, poszłam kiedyś na spotkanie autorskie, no i posłuchałam jak to autor wartkiej akcji bierze się do pisania: codziennie z wojskową precyzją od siódmej do szesnastej pisze:) a co przeżywa pisząc - zapewne - w dużej mierze przyjemność:)))))
widziałem Krajewskiego na półce ale wyciekające szczegóły odnośnie treści mnie odepchnęły. Kiedyś sporo czytywałem o tym jak pisarze piszą. Ci współcześni bo sami opowiadają. Jest tak jak piszesz, Aśćka: regularna i naregulowana szwajcarskim zegarkiem praca. Blat, krzesło i palce :) bo pióro wyszło z obiegu ;)
ha, no jak wpół zdania to drugiej połowy nie ma co pamiętać:) nie było jej - można dopowiedzieć co się chce:) ja pamiętam więcej niż chcę, pamięć to bardzo ciekawy magnetofon i ciekawe jak rzeczy pozornie niezwiązane ją uruchamiają - zdjęcie x budzi uśpione wspomnienie o huśtawce kiedyś:) (tak, Krajewski jest ciężki, ale Człowiek z niego przesympatyczny, nosi muchę i mówi piękną polszczyzną:)
Mnie już znasz: krewetka to nie wioślarz ;) Nie znam w tej chwili, ale będę miał na uwadze Twoją osobowość przy poszukiwaniach :) a Twój portret zrobi resztę ;)
znowu muszę opowiadać się za wyborem :) wolę krewetkę na motorze :))) w sumie to tych pojazdów trochę mamy na stanie: lodź, motor i rower :) dobrze nam sie wiedzie Damianie :)
coś pięknego:)
report
mewy w dominie dla Ciebie ;)
report
po prostu piękne:)
report
(tu nie ma ani jednej mewy::(
report
łódki siadły na wodzie jak mewy ;)
report
już wiem! a nie wiedziałam, to dlatego mnie tak zatrzymało to zdjęcie, tu są po prostu gwiazdozbiory z łódek i gwiazd kropek, to jest niebo:) fale takie małe jak pędzlem impresjonistycznym, stada gwiazd,to niebo:)
report
(szkoda, że nie ma tego więcej, w sensie, że aparat nie objął więcej, tu tak jakby fragment z atlasu astronomicznego, jeden gwiazdozbiór, i może one się nie tyle duszą, co jak fragment z całości, chciałoby się więcej, przestrzenniej)
report
Gdy robię zdjęcie to od razu kroję. Czasem wszystko zbieram i wtedy kąt wielki jak na to obiektyw pozwala. A gdy kadruję to z myślą obrazka który chciałbym ujrzeć na swej własnej ścianie. Rzadko jedno ujęcie tylko. Gdy to ujrzałem już na dużym ekranie to jakby déjà vu. Też impresjoniści przyszli mi na myśl. Wtedy zaczynam się wahać czy dać na forum.
report
no wiesz! toż masz impresjonistyczne zdjęcie mostu, jedno z moich ulubionych, trzeba patrzeć od dołu:) do góry. Otóż i mamy tu krótki wykład pracy fotografa:) no a mewy pikne:)
report
taki ze mnie wykładowca ;) Aśćka. Może to drażnić bo jak dotychczas nie zauważyłem bo ktokolwiek zbytnio rozprawiał o swej kuchni. ;) Chociaż gdy głębiej pomyślę to artyści pędzla i pisaka wszelkiego na kanwie dają sporo szczegółów odnośnie swoich prac :)
report
A niech wiedzą:) dzięki Tobie zaczęłam robić zdjęcia - wszystkie błędy rzecz jasna po mojej stronie - ale tak, dzięki twoim delikatnym, ale bardzo konkretnym uwagom, szczerym i besztaniu moje zdjęcia są chyba lepsze:) mnie Twoje wykłady odpowiadają:) jeśli coś na Trumlu dostałam w sensie teori robienia zdjęć to od Ciebie ( i Jeślinki) i proszę nie chodzi mi o pedagogikę i wymądrzanie się, ale po prostu o prezent, dostałam wiedzę:) więc tych zdjęć, których tu nie ma żałuję:) nie wiem też dlaczego tak dobrze mi się do nich pisało, z perspektywy stwierdzam, że chodzi o ich nasycenie, twoje zdjęcia są syte tym co przedstawiają, takie pełne:) no to się nachwaliłam, ale szczerze, a często nie chwalę, więc raz na ruski rok niech będzie, dzięki:):):)
report
to pragnienie szukania formy wyrazu która zrobiła z Ciebie fotografa. Gdy biorę książkę do ręki to często nie ze względu na sensacyjną treść a jedynie pragnienie przeżycie czegoś z autorem. Na Trumlu widać to wyraźnie w przedstawianych pracach jak bardzo każdy pragnie się podzielić czymś od siebie i przeżyć wspólnym komentarzem :).
report
miło piszesz, a ja tak po prostu o wsparciu technicznym i zachęcie, że tak to ujmę - co innego poradnik suchy w książce, a co innego jak ktoś podpowie, poradzi, takie proste rzeczy:) pozdrawiamy mewy:)
report
przyszło mi teraz na myśl: a gdzie śpią mewy? a te ze zdjęć postaram się nie spłoszyć ;)
report
oo, miałam już iść, a tak będzie mnie męczyć i pewnie aż wydręczy:) to zdanie początek:) ez olwejs:) "a gdzie teraz śpią mewy...te spłoszone ..." bardzo nostalgiczne:) jak coś skrobnę to wstawię:)
report
(cos mi się jeszcze przypomniało jednym z bardziej poczytnych polskich pisarzy kryminałów tlillelów jest obecnie marek krajewski, tenże pisze o życiu Wrocławia, ciemnego jak ta smoła losem półświatka i nie tylko, poszłam kiedyś na spotkanie autorskie, no i posłuchałam jak to autor wartkiej akcji bierze się do pisania: codziennie z wojskową precyzją od siódmej do szesnastej pisze:) a co przeżywa pisząc - zapewne - w dużej mierze przyjemność:)))))
report
widziałem Krajewskiego na półce ale wyciekające szczegóły odnośnie treści mnie odepchnęły. Kiedyś sporo czytywałem o tym jak pisarze piszą. Ci współcześni bo sami opowiadają. Jest tak jak piszesz, Aśćka: regularna i naregulowana szwajcarskim zegarkiem praca. Blat, krzesło i palce :) bo pióro wyszło z obiegu ;)
report
lubię zasypiać w pół-zdaniu. Rano nie pamiętam i nie potrafię dokończyć ;)
report
ha, no jak wpół zdania to drugiej połowy nie ma co pamiętać:) nie było jej - można dopowiedzieć co się chce:) ja pamiętam więcej niż chcę, pamięć to bardzo ciekawy magnetofon i ciekawe jak rzeczy pozornie niezwiązane ją uruchamiają - zdjęcie x budzi uśpione wspomnienie o huśtawce kiedyś:) (tak, Krajewski jest ciężki, ale Człowiek z niego przesympatyczny, nosi muchę i mówi piękną polszczyzną:)
report
sympatyczni ludzie zjawiają się nagle gdy mięknę ;)
report
aha, ja to mięknę gdy pojawiają się nagle sympatyczni ludzie:) spadają jak gwiazdy:)
report
byle nie tłumy sympatycznych ;)
report
jakby to ująć najprościej - nie mam zdania, pewne, że jakby mi na głowę zleciała ta gwiazda to nie inaczej a w ogóle bym nie ćwierkała:)
report
niebo lekko się zamgliło na noc. Gwiazdy już nie spadną ;)
report
niebo lekko zamgliło się na noc - ooodpowiedziało i to mi brzmi:) pozdrawiam:)
report
zasiane.. rozkwitną żaglami :)
report
i dokąd popłyną? ;)
report
zaraz powieje wiatr weny :)
report
to ten wiatr z Wenecji ;)
report
to możliwe :))
report
to trzeba maski szykować :)
report
rzeczywiście, jak ptaki :)
report
czasem tak siadają tworząc wzór biorąc coś za punkt odniesienia. W parku widziałem gdzie woda jest nienaruszoną taflą :)
report
spontanicznie kojarzy mi sie z "Schiffe versinken" (Bataille navale, Okręty ;) pozdrawiam, Damian :)
report
Grywałem namiętnie, Eve :)
report
Ale ich jest:) Cały zastęp mew udających łódki:)
report
a może to mewy? ;)
report
https://www.youtube.com/watch?v=bnvnX89QTbw :))
report
Dziękuję za kormorany, Nevly :) Kiedy pierwszy raz w życiu usłyszałe Szczepanika uważałem że nie można zaśpiewać piękniej z nostalgią :)
report
a woda kołysze , kołysze rytmem .... poezja :)
report
nie ma to jak fotel na biegunach ;)
report
to ja sobie przywłaszczam tą łódeczkę w pędzie i poszukam portu...:)
report
Wioślarza Ci trzeba ;) bo motor nie wypada :)
report
no dobra, niech będzie wioślarz:)znasz jakiegoś fajnego ?:))
report
Mnie już znasz: krewetka to nie wioślarz ;) Nie znam w tej chwili, ale będę miał na uwadze Twoją osobowość przy poszukiwaniach :) a Twój portret zrobi resztę ;)
report
to ja poczekam aż krewetka się "rozwinie" a tym czasem motor się nada...na co mi wioślarz jakiś nie sprawdzony :) a może i niewydarzony :)
report
poczekasz :) a ten motor to co takiego? ;)
report
no co motor?:) to ja chyba pytać powinnam bo mi wioślarza zamiast niego pchałeś....:)))
report
bo przy motorze romantyzm pryska ;) Ale jak wolisz motor od motocyklisty to niech ;)
report
znowu muszę opowiadać się za wyborem :) wolę krewetkę na motorze :))) w sumie to tych pojazdów trochę mamy na stanie: lodź, motor i rower :) dobrze nam sie wiedzie Damianie :)
report
miejmy się na baczności by nasz dobrobyt nie prysnął bańką mydlaną ;) Marta . A trochę wyboru dobrze robi czasem :)
report
no...to...wyyybbbieraMY....hmmm....yymmm....to może....pójdziemy na spacer :)
report
niech nogi nas noszą naturalnie i bez gadżetów ;) Tak lubię spacery :)
report
więc chodźmy...dobranoc Damianie :)
report
'dobranoc' nie traci na wartości nazajutrz. Dobrej nocy, Marta ;)
report
i stworzyłeś błękitny wiersz...:)
report
Skromny w słowo bo łódki by się spłoszyły Haniu :)
report
każdy kieruje swoją :)
report
kapitanem swego okrętu;)
report
flamingi z dziobami pod wodą a kupramiw górze ;))
report
te różowe? :)
report
czy to wazne ?? kupry i tak czarne ;)))
report
od dłuższego czasu nabrałem przekonania że o aspekcie fizycznym kobiecości nie piersi decydują a tyłek. Z szacunkiem do tyłka, Moi ;)
report
wiele tu słów
report
to już nawet i na wodzie są korki :)
report
koreczki, smaczne koreczki ;)
report
jak śledziowe to się piszę :)
report
nie znam lepszych :)
report
mniam, mniam, tez lubię śledziki :)
report
to już stawiam coś białego nie wódkę a wino - białe pod rybkę ;)
report
ciekawe narastanie skojarzeń
report
rozmowy i szepty krzyżują swoje ścieżki, Nieoczekiwane za zakrętem czeka :)
report
może i morze:)
report
gdy dwa morza jedno jest rezerwowe, Jaro ;)
report