21 czerwca 2013

dziennik

ladamarek
ladamarek

nawet gdy niepogoda

I jest żar, płuca coraz cięższe , papieros traci smak, ślina bawi się ze mną w chowanego. Murek pełen kwiatów tumani mnie zapachem. Przykucam nieopodal i chłonę, wstrętne samice ze stacji krwiodawstwa pobierają krew, a miast lisci szumią im skrzydła- inwazja. Jestem cholenderskim wiatrakiem. Jestem poranną gimnastyką. Jestem tancerzem przymusowym. Zamknięte w torbie areozole udają ulgę, chyba czas wysmarzyć już kończyny nabrzmiałe swędem malarycznych pocałunków.

Kawa w zaciszu starówki zrobi uspokojenie, zaspane twarze przejdą pochodem po starym bruku. Mam nadzieję , że nikotyna odzyska smak - tak jak życie powinno smakować nawet gdy jest niepogoda.

alt art
21 czerwca 2013 o 17:33

cholenderski wiatrak; toż musi vermeer..

zgłoś

ladamarek
22 czerwca 2013 o 12:59

czasami się zastanawiam czy bywasz poważny :)

zgłoś

alt art
22 czerwca 2013 o 13:00

też mam szereg wątpliwości..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się