10 sierpnia 2016

dziennik

jeśli tylko
jeśli tylko

kim dla mnie byłeś, jesteś, będziesz (Skaldowie)

Masz tyle drzwi. Otwierają się pod dotykiem mojej ręki. Mojego słowa. Uchylaja się. Zapraszasz. Nie potrzebujesz klucza. Ty sama jesteś wytrychem. Jestem. Tu nie. Boli. Rozumiem. A tu.. to nie są drzwi. Nie pytam. Jestem dla ciebie otwarty. Jesteś otwarty, gdy wychodzisz z siebie. Pod naporem skrzydeł pękają ściany i okiennice. Haustami chwytam każdy poryw tego wiatru. Póki nie usłyszę trzasku klamek. Potrzebuję. Cicho odrastają firewalle. Od przeciągów. Teraz już pukam. Nic się przecież nie zmieniło. Widzisz? - w oknach szklo przejrzyste. Zamknięte, bo klimatyzacja.
Składasz się z ciasno dopasowanych okien i drzwi. Coraz mniej klamek. Ty. Twierdza. Klucz rozpływa się w dłoniach. Pod drzwiami, których nie ma, widzę ślady stóp.
Czas..

alt art
10 sierpnia 2016 o 14:06

dni szarych pogodą..

zgłoś

jeśli tylko
10 sierpnia 2016 o 14:56

okruchem soli..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
11 sierpnia 2016 o 09:07

i ślady stóp zatrze czas :( lubię czytać Twoje wersy...

zgłoś

jeśli tylko
11 sierpnia 2016 o 09:15

buziak, Boseńko :) (a ja lubię czytać Ciebie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się