22 stycznia 2012
Bez
Wiatr się
tłucze od ściany do ściany
po wieczorze
odganianym milczeniem,
na którym
zwisa niezdarna dekoracja nadziei jutra.
Bez zjaw, bez
myśli, bez łez, bez sensu.
Zdania bez
sedna,
wetknięte w
bezruch,
boją się
spotkać ze sobą.
Rozsypane dźwięki…
Ciężar świtu
spada na głowę,
mgłą zasysając
wszystko.
Zrównuje z
powierzchnią poduszki.
20/21.11.2010
1 marca 2026
Jaga
1 marca 2026
wiesiek
1 marca 2026
Weronika
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
Yaro