Prąd jest szybki, rwący. Zdradliwy.
Jak światło. Miriady fotonów. Bitów.
Werble. Werble.
Zbyt dużo werbli. To nie muzyka.
Nakłucia. Tatuowanie nieba.
Bity pędzą. Wirują nie tańcząc.
Od werbli aż gotuje się piach;
nawet suchorośl zmieniona
we mgłę. Nawet mgła.
Zwiotczali, przenicowani, osiadamy.
Jak kurz.
Ani odrobiny wilgoci.
Tylko trzaski. Zero. Jeden.
Zero.
w świecie wirtualnym / trudno jest nie być binarnym. //;)
zgłoś
Jeden.
zgłoś
Tak, mimo wszystko w to wierzę :)
zgłoś
Uff :) (p.s. wiesz, czasami może się wydawać, że ufać składa się tak naprawdę z dopełniających się: "ufać" i "uffać", w którym może jeszcze przybywać "f" ;)
zgłoś
dokładnie tak, Isso :)
zgłoś
:)
zgłoś