|
| sam53 |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1769) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
Gdy słońce podnosi cień w trawie
i pszczoła znów kąpie się w rosie
gdy mleczny dmuchawiec latawiec
przycupnął gościnnie na oście
w jęczmieniach niebiesko od chabrów
świt w warkocz zaplata powoje
poranek bez chmurki bez wiatru
i my w nim przy kawie we dwoje
a sen który wczoraj zgubiłaś
pomiędzy listkami koniczyn
odnalazł i miłość i przyjaźń
pocałuj - dziś znowu się przyśni
sny.. opowiadania, które piszemy bezwiednie..
zgłoś
to tak jak było z panem tadeuszem; jeden dyktował, a drugi pisał..
zgłoś
a który zatwierdzał?..
zgłoś
jeszcze nie dotarłem do tego rozdziału..
zgłoś
a za borem klaszcze..
zgłoś
coś taka wytrefiona..
zgłoś
rozumiem, że to epitet w porównaniu do potarganej..
zgłoś
no skąd; zakamuflowany podziw..
zgłoś
to dobrze, że spytałam..
zgłoś
czasem lepiej nie wiedzieć, bo są problemy s uśnięciem, w noc tak gorącą..
zgłoś
kamuflaż ciemniejszy to kumuluje gorąc..
zgłoś
najlepszy kamuflaż, to jakiś miszcz z drugiego planu..
zgłoś
bajecznie :)
zgłoś