to światło przyszło stamtąd
z wczoraj
iskrzący płomień suchej drzazgi
obejmujący gruby konar
i rozsypane z wierszem kartki
miał być pochodnią
nie płomykiem
miał was oślepić swoim blaskiem
później wyrzutem krzykiem gniewem
i czekać dumnie na oklaski
a spłynął z duszą wyrąbaną
w szczapach sękatej dymnej sosny
został popiołem jego barwą
spalonym słowem mojej prośby
nie żal poezji gdy z ogniska
mogę twe serce ogrzać z bliska
zmieniasz styl..
report
chiba już zmienił..
report
ale temat trwały..
report
styl zostaje... :)))
report
tylko nie pal już. zostaw coś.
report
palenie rzuciłem 11 lat temu 4 lipca w niedzielę ...przed obiadem :))) obiad smakował.....:)))
report