5 października 2012

dziennik

Emma B.
Emma B.

przeróbkarstwo

jestem uzależniona od wielu rzeczy. Na szczęście mam zdolność zrywania z nałogami. Od wielu lat nie palę, a przyznam się, że sprawiało mi to niebywałą przyjemność. Teraz walczę z przeróbkarstwem. W każdej rzeczy widzę coś innego niż w danym momencie sobą prezentuje. Lubię makro, to daje możliwość wydobycia z przedmiotu elementów, których normalnie nie dostrzegamy.
Dzisiaj postanowiłam się wykazać i zrobić coś domowego. To mają być zapomniane konfitury z dyni mojej babci. Kupiłam wspaniałą ciemnopomarańczową dynię i tak mi się żal zrobiło, że pójdzie pod nóż, że biegam dookoła niej z aparatem fotograficznym i uwieczniam to co za chwilę straci swoją strukturę.
Prawie już zapomniałam jak się gromadzi zapasy na zimę. Sklepy nas rozpieszczają gotowcami, a ja nie mam ogródka więc nie jestem zmuszona do zagospodarowywania darów natury. Piszę nie muszę, a myślę czemu nie,  z chęcią bym coś poprzetwarzała. Zawsze zostają mi fotografie, nad którymi mogę się pastwić transformując w różne sposoby. Nie mogę pozbyć się rzeczy, które mnie otaczają i można z nich zrobić coś co nie jest nimi, jeszcze nie dorosłam do momentu, aby zastąpić materię wirtualem, czyli mówiąc wprost wywalić wszystkie potencjalne tworzywa i zastąpić je łatwym w obsłudze laptopem,  ale kiedyś dojdę do tego i będzie to dosłowne zwycięstwo ducha nad materią.

alt art
5 października 2012 o 17:59

jak dojrzeję, to zejdę; i będzie się unosił nad wiecznym oceanem..

zgłoś

Wieśniak M
5 października 2012 o 18:34

zwycięstwo cyfr...

zgłoś

Emma B.
5 października 2012 o 19:18

może i tak z definicją ducha różnie bywa, cyfry łatwiej dostrzec :)

zgłoś

jeśli tylko
5 października 2012 o 19:21

tylko dotyk ekranu nie zastąpi różnorodności faktur..

zgłoś

Emma B.
5 października 2012 o 19:26

oczywiście, więc jeszcze opieram się rodzinnej nagonce :)

zgłoś

LadyC
5 października 2012 o 22:59

ciekawe ... ja nie znoszę przerabiać. lubię tworzyć od nowa

zgłoś

Ania Ostrowska
6 października 2012 o 07:45

dobrze się czyta :)

zgłoś

ApisTaur
6 października 2012 o 08:03

"Ghost in the Machine" ;)/ http://www.youtube.com/watch?v=BHOevX4DlGk

zgłoś

ezo**
7 października 2012 o 10:06

ha! w ubiegłym tygodniu robiłam takie konfitury z dyni :) też dodajesz pomarańcze? :)

zgłoś

Emma B.
7 października 2012 o 11:02

nie dodaję, to jest wersja "wojenna" i tam jest ocet, ale niedużo :). Jak zrobię to zamieszczę przepis na blogu. Tam pozwalam sobie na kulinarną prozę życia od czasu do czasu :)

zgłoś

ezo**
7 października 2012 o 11:48

a ja dodaję otartą skórkę pomarańczy i cytryn, i sok z nich wyciśnięty :) czekam na przepis w wersji 'wojennej :)

zgłoś

deRuda
7 października 2012 o 11:11

mmm konfiturki to jest to :)) myslę, ze fajnie jest coś robić rączkami czuć strukturę, zapachy itd. a laptop to takie samo narzędzie jak inne, też znakomite :) przetwarzanie jest super, uwielbiam nadawać inne przeznaczenie, kształty, wygląd, rzeczom już wydawałoby się niepotrzebnym :)

zgłoś

Emma B.
7 października 2012 o 11:15

witaj w klubie, od razu poczułam się mniej dziwacznie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się