Poetry

Szyderca
PROFILE About me Poetry (14)



12 june 2011

świt

Zostań choćby jeszcze na
krótką chwilę
dotknij
niech przejdą mnie dreszcze
niech dłonie twe
igrają z mym ciałem
niech płaszcz
z łez utkany
mi już nie ciąży
zostań chcę widzieć twe oczy
błękitu bezdenną głębinę
całuj namiętnie ciało
tak dobrze ci znane
niech usta twe me
szkarłatem naznaczą
weź mnie w ramiona
rozbudź pożądanie
w sercu lodem okrytym
zostań tu
twa obecność
twój zapach i smak
ramiona bezpieczne
spokojny sen przy tobie
świadomość chwil
gdy niebo i ziemia
jednym się stają
i nami są.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 57 | rating: 0/8 | report | add to favorite

Comments:

issa,  

Nie lubię takich wierszy. Masowo kopiują, upubliczniają słowa przeznaczone dla prywatnej bliskości i tak robią z nich żetony do automatów. Z słów, które nawet powtarzane raz po raz, do wariactwa, nigdy nie będą sztampą, ale między dwojgiem realnych ludzi w realnej intymności. Bo stają się niezamienne poprzez niezastępowalność konkretnych ciał w bliskości. Może czasem jednak warto nie wynosić czegoś usłużnie Każdemu na rynek. Bo właściwie - po co? Dobrego.

report |

Szyderca,  

Intryguje mnie Twe podejście, ale ja uważam, że upublicznianie tego typu utworów nie jest czymś złym. Jeśli ludzie przestaną pisać w ten sposób o miłości jaki jej obraz nam zostanie ? ten prezentowany przez mtv ? Proszę wybacz ale każdy poszukuje czegoś innego, jeśli nie znalazłaś w moim wierszu niczego wartościowego to oszczędz mi przynajmiej swojej opinii o jego zbędności. Są różne gusta o o gustach dobrze wychowany człowiek nie dyskutuje.

report |

issa,  

Po co upubliczniasz wiersze, jeżeli nie godzisz się na to, że w świecie, który nie jest iluzją i /lub Twoją własnością czy zmyśleniem, niekoniecznie spotka się tylko to, czego się chciało i co się lubi?

report |

Szyderca,  

Widzę, że jednak ciągniesz dystusję o gustach. Cóż może i mamy inne ale to nie znaczy że mój jest gorszy. Tak więc wybacz ale mam zamiar uciąć temat. Nie podoba Ci się moje podejście nie musi.

report |

issa,  

Jeśli chodzi o ścisłość, mój komentarz nie dotyczył "gustów", tylko wyboru słów do erotyków, które w takim stylu jak proponowany przez Ciebie, powielają się w Liternecie porażająco (uczciwszy Twoje oczy, no bo przecież nie uszy) jak hamburgery. A mnie się miłość nie kojarzy z hamburgerem.

report |

Miladora,  

Można pisać piękne wiersze o miłości i nie posługiwać się przy tym banałem. A w Twoim wierszu niestety wszystko jest banalnie dopowiedziane i wieje patosem. Dlaczego? Bo jest nadmiar zaimków, a zwłaszcza sztucznie już dziś brzmiące "twe, me, twa". Przyjrzyj się też, jakich wyświechtanych słów i metafor używasz. Gdybyś sięgnął po swoje własne skojarzenia, na pewno by było ciekawiej. Spróbuj. ;)

report |

/,  

"niech usta twe me" - zabiło mnie

report |

Szyderca,  

Nie bardzo rozumiem dlaczego.

report |

/,  

doczytałam do tego wersu i dalej ani rusz - trudno nie uznać "me" za jakieś beczenie owcy, czy kozy:)

report |

Szyderca,  

Pozwól, że nie wypowiem się na ten temat.

report |

przemubik,  

oj tutaj mam problem, nie wiem czy przyłączyć się do grona "linczujących", powiem tylko że jak piszesz wiersze o miłości to postaraj się o nutę zaskoczenia:) a najlepiej zaskocz całą gamą - pozdrawiam

report |

issa,  

"do grona "linczujących". Częściej używasz aż tak gargantuicznych słów do zjawisk, które niekoniecznie odpowiadają wielkości słów? Jeżeli to jest dla Ciebie lincz, jakie słowo wybierzesz dla prawdziwego kamienowania, jeśli (rzecz jasna, nie dajcie bogowie) je zobaczysz? Ile warte są tak używane słowa?

report |

Szyderca,  

Ehhh ... Jest takie piękne powiedzenie. "Masz człowieku prawo mnieć własne zdanie, a ja mam prawo mieć je w d..." po tej jakże pouczającej krytyce wielkich twórców (sic!) pozostaje mi nic innego jak rzucić się z okna. Ps. Taka prośba na przyszłość - aby następne komentarze nie były banalne napiszcie je w jakimś języku którego nie znam. Gdyż te po polsku są jak ... hmm hamburgery. A mięso w sieci źle wygląda.

report |

issa,  

"napiszcie je w jakimś języku którego nie znam". Służę uprzejmie:) Umziatarfa intaluta galmododo fintafatu utarmanara pimpalimpa. Zystro brnamina filadalo plimpf. /P.s. w Języku Który Pan Zna. Szantażyki emocjonalne wyglądają niepoważnie. Jeśli Pan się rzuci z okna, to na własną odpowiedzialność. Tak i ja bym się z niego rzuciła, nie obarczając winą Szydercy z Neta. I nikogo innego, poza sobą samą. No chyba, że Pan ma dziesięć lat. To wtedy proszę się natychmiast skomunikować z rodzicami. Bo ja nie podejmowałam się, o ile mi wiadomo, opieki nad Panem. Nie jestem Pańską baby-sitter. Dobrej nocy.

report |

przemubik,  

issa - nie wiem w czym problem? przecież "lincz" był w cudzysłowiu...a miałaś po prostu spojrzeć na co to słowo wskazuje, a nie doszukiwać się nie wiadomo jakich znaczeń. Reasumując - "lincz", wskazuje u mnie na bardzo ostrą krytykę, jakąś gierkę słowną którą "obarczasz"(też cudzysłów żeby nie było)

report |

issa,  

"a miałaś po prostu spojrzeć na co to słowo wskazuje". To właśnie zrobiłam. Lincz = 'rodzaj samosądu, polegający na zabiciu przez tłum osoby posądzonej o przestępstwo' cyt. za http://sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/lincz. Które z podanych znaczeń miał unieważniać Twój cudzysłów?

report |

przemubik,  

no ale ty szyderca, nie pisz tekstów, że chcesz samobója waląć od razu bo to też nieprzyjemnie się czyta...

report |

Szyderca,  

Pamiętasz jakie pytanie zadałeś mi odnośnie mojego nicku ? Przypomnij je sobie i wkomponuj w kontekst tej rozmowy.

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Twe me sprowokowało. Me zaraz wstawi tekst o miłości. Me podkreśla, że nie ogląda MTV. Me napisało o żonie, ponieważ me naprawdę kocha żonę.

report |

przemubik,  

a ja tutaj o potocznym języku:)...wyluzuj

report |

Szyderca,  

Nie rób mi tego. Te agresywne komentarze issy są milutkie. Nawet powiem że bardzo.

report |

issa,  

Nie. Tylko o jednej z odmian języka potocznego. Takiej, która z różnych powodów odbiera znaczenie słowom. Bo wcale nie zawsze "potoczny" musi znaczyć "mniej wart". Ale tutaj akurat znaczy. Profesor Miodek, kibic piłki nożnej, podał na jednym z wykładów trafny przykład takiej mowy. Otóż - wspominał - w czasie meczu jeden z zawodników kopnął piłkę, tak że uderzyła w głowę piłkarza przeciwnej drużyny. Ten padł na murawę na mgnienie, ale zaraz podniósł się, otrzepał i grał dalej. Następnego dnia pewna gazeta sportowa doniosła o zdarzeniu nagłówkiem: "Strzał w tył głowy!!!". Sorry, jaki wobec tego tytuł dałby dziennikarz od takiego konceptu - artykułowi o Katyniu? "Wyluzuj". Albowiemponieważ:)? Jaki będę miała z tego pożytek?

report |

Trynity34,  

A mi się podoba.

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Me już wkleiło. Szyderca, jeśli zechce, niech przeczyta ku pokrzepieniu serca twe.

report |

przemubik,  

"Szyderca" - zapamiętaj prostą prawdę, nawet ostra krytyka nie jest atakiem na Twoją osobę. Tylko na to co publikujesz. Oddziel : "ja-moja twórczość".

report |

Szyderca,  

A w którym miejscu stwierdziłem że są atakiem na mine ?

report |

issa,  

"A w którym miejscu stwierdziłem że są atakiem na mnie?". W tym: "pozostaje mi nic innego jak rzucić się z okna".

report |

Szyderca,  

Polecam zobaczyć co prof. Miodek umieścił pod pozycją "ironia" albo "sarkazm".

report |

przemubik,  

główkujcie dalej ...walczcie...tyle jeszcze profili do zwojowania:) ja mam to powyżej uszu, oczywiście na dziś;) życzę spokojnej nocy wszystkim tu zebranym: podirytowanym, spokojnym, maskującym się (nie będę pokazywał palcami);)

report |

Szyderca,  

Dobranoc.

report |

issa,  

Dobranoc, Szyderca

report |

Szyderca,  

Nie ma to jak zarzucać patos i banał. A mieć problem z odmianą przez przypadki. Ten dzień był dobry. ps. Wybacz isso ale nie mogłem się powstrzymać.

report |

issa,  

"główkujcie dalej ...walczcie...". Ubik, sorry, znowu słowo nadmuchane jak popcorn-Godzilla z jarmarku. "walczcie". Też mi coś. Na jeża-mustanga. Czym musiałaby być dla Ciebie realna walka, skoro niewielką próbę rzeczowej rozmowy odbierasz jako "walkę"? Nie dostałam od Ciebie ani jednego rzetelnego argumentu. W żadnym sensie nie jest to więc "walka". Tylko rejterada, kiedy ktoś pyta o konkret. Dobranoc.

report |

issa,  

"Wybacz isso ale nie mogłem się powstrzymać". Nie widzę niczego do wybaczania. Gdzie nie ma winy, wybaczanie jest z księżyca. Więc spox. I uważaj na parapety:d

report |

Jarosław Jabrzemski,  

Obie formy akceptowalne, choć przedkładam szyderczą.

report |

Cyrulik Żuławski,  

To jest patos i banał. Czas najwyższy, abyś zdał sobie z tego sprawę.

report |

Szyderca,  

No i ? To twoje zdanie masz do niego prawo. Btw. wiesz że twój nik jest banalny ? Tak bez obrazy ale im szybciej zdasz sobie z tego sprawę tym lepiej.

report |

Bogna Kurpiel,  

Jest w tym wierszu jakaś delikatność i czułość, jakże teraz nie modna. Archaizmy w wierszach zdarzają się i teraz - me i twe chociaż współczesna poezja tego nie pochwala, można to zamienić na - twoje, moje. Z dwóch wersów -niech usta twe me szkarłatem naznaczą , można śmiało przerobić- niech usta twoje szkarłatem naznaczą.To co dla innych jest banałem niekoniecznie musi być wykładnią dla każdego. Pozdrawiam może i banalnie, życząc wszystkiego dobrego:)

report |

issa,  

"Jest w tym wierszu jakaś delikatność i czułość, jakże teraz niemodna". Bywam cierpliwa jak żółwica, nie jak niedźwiedzica. Przepraszam, nie "delikatność i czułość" są przedmiotem nielubienia. Tylko wystawianie ich na netowy rynek w postaci, w jakiej byłyby niepoliczalnie więcej warte w realnej prywatności/intymności. Właśnie dlatego, że w niej słowa najczulsze, najobecniejsze, jakie by nie były lub były, są ważne dla dwojga, którzy akurat takich chcą. I są chronione przed opiniami. Bezpieczne. Potrzebne. Na właściwym miejscu. A nie - trwonione na jakąś wkleję jedną z miliarda niemal identycznych wklejek.

report |

Bogna Kurpiel,  

* niemodna;)

report |

Bogna Kurpiel,  

Niech zatem na rynku netowym zostaną same drapieżne i z wulgaryzmami, jako -"jakąś wkleję jedną z miliarda niemal identycznych wklejek".

report |

issa,  

"Niech zatem na rynku netowym zostaną same drapieżne i z wulgaryzmami". Tja. Mniej więcej tak przekonująca riposta, jak byłoby argumentem powiedzenie, dajmy na to, takie: "Niech zatem, skoro zabraliście mi w publicznych wypowiedziach słowo "misiaczku", mówię już zawsze o moim ukochanym - "skur...u". Sorry.

report |

Bogna Kurpiel,  

Skoro publiczność tak właśnie sobie życzy i tego się domaga to trzeba frontem do publiczki bo może wykluczyć ze swojego grona. Dziękuję za cytowanie.

report |

issa,  

Proszę uprzejmie, Dal:) Potraktuję Twój koment jako żart z grubej rury. Daruj, są nim wg mnie zdania, z których wynika, że Ty jesteś poważną, zasługującą na szacunek publicznością, ponieważ Tobie siępodoba i przygarniasz misiaczka do serca i lulasz, a ja zaledwie "publiczką", bo misiaczek grający przed obcymi sobie ludźmi koncert tylko na emocjach misie niepodoba. Dobrego.

report |

Bogna Kurpiel,  

Masz swoiste poczucie humoru.;) Tobie też życzę czerpania przyjemności z przygarniania i lulania:) Pozdrawiam:)

report |

issa,  

Dal, Ty mnie nie przerażaj, ja Cię proszę:d Wolałabym, by mi ktoś nie życzył, bym musiała żyć w świecie, w którym przygarnianie i lulanie jakichkolwiek misiaczków, tylko dlatego że pojawiły się publicznie, jest zajęciem pożądanym:) Przytulać i lulać, jak najbardziej. Tyle że wybranego misiaczka. Jedynego. I dlatego w moich objęciach bez widowni. A nie Seryjnego Misiaczka Przytulankę. Ile byłyby warte ramiona tulące Każdego Misiaczka Jak Leci, tylko dlatego że leci w tłum, to ja nie wiem. I jakie w końcu miałyby takie bliskości znaczenie dla Misiaczka, skoro wpadałby w ramiona na pięć minut, po czymz nich wypadał, bo przechodzień ma własne życie na głowie, więc do niego idzie dalej, wypuszczając misiaczka z rąk: "bums". Dla mnie, łagodnie mówiąc, dość mizerny w czułość i sens układ: i dla ramion, i dla misiaczka. No ale co kto lubi. Dobrego dnia.

report |

sisey,  

Jest fatalnie, więcej, czytanie takich tekstów przyprawia mnie o ból głowy. Ty nawet nie jesteś oryginalny w swoim uporczywym trwaniu. Argumenty, że każdy ma prawo do własnego zdania, możesz w buty włożyć. Jako człowiek wyrobiony kulturalnie, zapewne słyszałeś o ośle? Gdy ci jedna osoba mówi, żeś głupiec, ignoruj to, ale tu wypada rozglądać się za siodłem. Ciekawe, że amatorom banałów powszechnie odbija popłuczynami po romantyzmie. Miłość - temat odwieczny - odwiecznie katowany przez brak wyczucia. Kłaniam, z nadzieją że może jednak...

report |

Bogna Kurpiel,  

Miłego przytulania wybranego misiaczka - Issa;) Nie chciałam Cię przerazić i obarczać Twoich ramion nadmiarem, to byłoby straszne:))))

report |

issa,  

:) Dziękuję, Dal. Te Twoje życzenia przyjmuję z otwartymi dłońmi, czyli biorę papierówkę w darze od Ciebie;) I znickam wreszcie, bo real chce mnie teraz, a ja jego.

report |

Bogna Kurpiel,  

Właśnie Sisey - że może jednak... praca, czytanie i może... Pozdrawiam.

report |

issa,  

Kurczę, no nie mogłam nie zawrócić jeszcze. Nie wiem, czy ja dobrze rozumiem, co Ty sugerujesz, ale zdecydowanie wolę przejrzyste od mętnego. Dlatego jasno na wszelki wypadek mówię, że ja i sisey to dwie odrębne osoby, i w realu, i w wircie. On mężczyzna, ja kobieta. On ze wschodu Polski, ja z zachodu. Wprawdzie, hm, jak się okazało po spotkaniu w realu, w jakimś sensie jesteśmy jednym, i jesteśmy nadspodziewanie, rzekłabym jednym, ale na pewno nie w takim znaczeniu, jakie Tobie się chyba roi:) Howgh Bladej Twarzy.

report |

Bogna Kurpiel,  

Dziękuję Isso za otwarte dłonie i przyjecie papierówki:) Wszystkiego dobrego jeszcze raz:)

report |

Bogna Kurpiel,  

* przyjęcie:)

report |

sisey,  

I tobie życzymy, a co tam, całej jabłonki! :D

report |

issa,  

sisey:) si, say:p idę, nożesz, tylko jeszcze poprawię błąd w komencie.

report |

Bogna Kurpiel,  

Komunikator nie działa, dobrego dnia: Isso, Sisey, Szyderco i wszystkim:)

report |

issa,  

Thx. I Tobie dobrego.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register