;( mnie również łezka pociekła, I choć łzy ciekną, to niestety c'est la vie ... aaha i zgadzam sieę z absyntem "Nigdy nie jesteśmy przygotowani na takie wiadomości... oby ich nigdy nie było, ale jeżeli już są, to czapki z głów, to puka życie" ....
https://www.youtube.com/watch?v=De4v6jbELMk :(
pozostaję z jakimś takim poczuciem-nie-do-wiary, więc będę wobec tej śmierci buntowniczo, trochę jak u Barańczaka, w jego Grażynie, pamiętacie może: "To przecież tylko nicość. Jakże takie nic
ma stanąć pomiędzy nami. Na złość, na zawsze zapiszę
tę kreskę na tęczówce, zmarszczkę w kącie ust.
Zgoda, wiem, nie odpowiesz na moją ostatnią pocztówkę.
Ale będę za to winić coś rzeczywistego,
listonosza, katastrofę lotniczą, cenzurę,
nie nieistnienie, które, zgódź się, nie istnieje".
Wszystkich tutaj najmisiej, czyli dźwiedzio, pozdrawiam;
a ja - pozdrawiam :)
zgłoś
pozdrawiam, Teresa
zgłoś
o rany.. jak smutno
zgłoś
kolejne niespodziewane i niechciane pożegnanie
zgłoś
podaj łapę, dźwiedziu..
zgłoś
:( uchch, dziękuję, podaję
zgłoś
tak, niespodziewane i niechciane bardzo
zgłoś
Też nie mogę w to uwierzyć, od kiedy się dowiedziałam... :(
zgłoś
:(
zgłoś
Życie ma ciągle ten sam cel,tylko po co się tak czasem spieszy...?
zgłoś
:( ...........................
zgłoś
;( mnie również łezka pociekła, I choć łzy ciekną, to niestety c'est la vie ... aaha i zgadzam sieę z absyntem "Nigdy nie jesteśmy przygotowani na takie wiadomości... oby ich nigdy nie było, ale jeżeli już są, to czapki z głów, to puka życie" .... https://www.youtube.com/watch?v=De4v6jbELMk :(
zgłoś
:( i mnie słów braknie ........
zgłoś
Żal wielki...
zgłoś
Nie wiedziałam! [*] Tak - żal wielki
zgłoś
Gabrysiu... [*]
zgłoś
a wychodząc, nie zapominać wziąć ze sobą białej kartki, coby nie przeoczyć zachodzącego wieczora..
zgłoś
Ech, Gabryśka, ech...
zgłoś
"W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki" :(
zgłoś
smutna wiadomość [*]
zgłoś
Żegnaj Kochana https://www.youtube.com/watch?v=nhpCN7RKUoY
zgłoś
NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH...
zgłoś
...
zgłoś
pozostaję z jakimś takim poczuciem-nie-do-wiary, więc będę wobec tej śmierci buntowniczo, trochę jak u Barańczaka, w jego Grażynie, pamiętacie może: "To przecież tylko nicość. Jakże takie nic ma stanąć pomiędzy nami. Na złość, na zawsze zapiszę tę kreskę na tęczówce, zmarszczkę w kącie ust. Zgoda, wiem, nie odpowiesz na moją ostatnią pocztówkę. Ale będę za to winić coś rzeczywistego, listonosza, katastrofę lotniczą, cenzurę, nie nieistnienie, które, zgódź się, nie istnieje". Wszystkich tutaj najmisiej, czyli dźwiedzio, pozdrawiam;
zgłoś