3 czerwca 2011

poezja

bosski_diabel
bosski_diabel

Tytułu nie znam

poza mną tylko blizny, potłuczony drobno czas. kruszywo,
które wrzyna się ostrzem na wdechu. czasami wykrzykuję wersy
na portalach. proste miano, pasja życia. mija na półdźwiękach.
czuły wyznacznik imienia w odmianie przypadku. zbliżenie.

zostały we mnie ślady po niedotyku, zacerowane
złudzenie wzrokowe, szkielety cieni. bezszktałtne już
miejsca wypłukanych źrenic. mogę złożyć protest
na jego nieszczelne dłonie. wszak krzyżowanie bywa o świcie.

każde życie kończy się bezdrożem krzyża.

Z cyklu: Nie-dotyk

oczy jak pustynia
3 czerwca 2011 o 00:24

lubię takie klimaty:-).troszkę florkowe :-)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
3 czerwca 2011 o 09:26

niezłe, tylko ostatni wers mi zgrzyta; skończyłabym na bezdrożu.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
11 czerwca 2011 o 17:31

Widać rękę (ręke?) starego poetyckiego wygi. Nowicjusze tak nie piszą

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 czerwca 2011 o 17:43

Wanda ma rację (nie po raz pierwszy).

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się