Noceniebożonarodzeniowe

moje świąteczne dzieciństwo pełne było łupin nieorzechów
papierków bez cukierków i niecierpliwego wyczekiwania na cud
wypełnionego lęku przed siostrą Niną Sidorovną z linijką w dłoniach
pełnych gwałtownych ucieczek do kuchni pod skrzydła grubej Nataszki

moje świąteczne dzieciństwo było nieustannie rozdziawione
miało oczy szeroko otwarte ze zdumienia i lęku /by nie być złapanym/
gdy ktoś zostawił słodki talerz-do wylizania lub kawałek makowca

w mej kilkuletniej pamięci na zawsze wrył się wstyd przed składaniem
dorosłym ślinotokowych życzeń (zawsze śmierdziało ruskim samogonem)
pamiętam niezaspokojoną ciekawość czy zwierzęta w tę noc 
porozmawiają ze mną , czy istnieje św.Mikołaj i kiedy trafi do mnie

tamtej mroźnej zimy przyjechał (miał na imię Józef i mówił po polsku)
miał sanie i barani kożuch nigdy już nie było mi tak ciepło...
potem zobaczyłem morze i poczułem ciepło wyciągniętych rąk babci

lajana
9 lutego 2013 o 18:53

Piękne, czy już to czytałam? Pozdrawiam.

zgłoś

bosski_diabel
9 lutego 2013 o 18:57

no nie...długo się wahałem ;) dzięki, pozdrawiam

zgłoś

alt art
9 lutego 2013 o 19:01

no piękne zapamiętania..

zgłoś

kamyczek (Chinita)
9 lutego 2013 o 21:38

Ciekawe wspomnienia, bosski. Pozdrawiam.

zgłoś

oczy jak pustynia
9 lutego 2013 o 23:46

przypomnij mi bosski, że mam kiedyś opisać swoje święta. dużo tu słodkości. ech, wspomnienia:-)

zgłoś

bosski_diabel
10 lutego 2013 o 09:55

Dziękuję Wan serdecznie, pozdrawiam... Oczy przypomnę bo ciekawe jak u Ciebie?

zgłoś

blue eye
12 lutego 2013 o 09:56

ależ klimat...

zgłoś

bosski_diabel
12 lutego 2013 o 10:31

dziękuję i pozdrawiam.

zgłoś

bosski_diabel
13 lutego 2013 o 09:42

dlaczego? bo tak ten tekst potraktowałem, dziękuję serdecznie:) pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się