9 february 2013

diary

bosski_diabel
bosski_diabel

Noceniebożonarodzeniowe

moje świąteczne dzieciństwo pełne było łupin nieorzechów
papierków bez cukierków i niecierpliwego wyczekiwania na cud
wypełnionego lęku przed siostrą Niną Sidorovną z linijką w dłoniach
pełnych gwałtownych ucieczek do kuchni pod skrzydła grubej Nataszki

moje świąteczne dzieciństwo było nieustannie rozdziawione
miało oczy szeroko otwarte ze zdumienia i lęku /by nie być złapanym/
gdy ktoś zostawił słodki talerz-do wylizania lub kawałek makowca

w mej kilkuletniej pamięci na zawsze wrył się wstyd przed składaniem
dorosłym ślinotokowych życzeń (zawsze śmierdziało ruskim samogonem)
pamiętam niezaspokojoną ciekawość czy zwierzęta w tę noc 
porozmawiają ze mną , czy istnieje św.Mikołaj i kiedy trafi do mnie

tamtej mroźnej zimy przyjechał (miał na imię Józef i mówił po polsku)
miał sanie i barani kożuch nigdy już nie było mi tak ciepło...
potem zobaczyłem morze i poczułem ciepło wyciągniętych rąk babci

lajana
9 february 2013 at 18:53

Piękne, czy już to czytałam? Pozdrawiam.

report

bosski_diabel
9 february 2013 at 18:57

no nie...długo się wahałem ;) dzięki, pozdrawiam

report

alt art
9 february 2013 at 19:01

no piękne zapamiętania..

report

kamyczek (Chinita)
9 february 2013 at 21:38

Ciekawe wspomnienia, bosski. Pozdrawiam.

report

oczy jak pustynia
9 february 2013 at 23:46

przypomnij mi bosski, że mam kiedyś opisać swoje święta. dużo tu słodkości. ech, wspomnienia:-)

report

bosski_diabel
10 february 2013 at 09:55

Dziękuję Wan serdecznie, pozdrawiam... Oczy przypomnę bo ciekawe jak u Ciebie?

report

blue eye
12 february 2013 at 09:56

ależ klimat...

report

bosski_diabel
12 february 2013 at 10:31

dziękuję i pozdrawiam.

report

bosski_diabel
13 february 2013 at 09:42

dlaczego? bo tak ten tekst potraktowałem, dziękuję serdecznie:) pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register