odeszłam na chwilę,
dłuższą jak spóźnione szczęście
nie ma was przy mnie
/albo mnie przy was/.
muszę nie słyszeć,
nie widzieć dokąd poszłyście,
skąd przyjdzie mi wracać po was
czuwam
to prawie jak modlitwa
o tyle się wtedy prosi i za wiele
trzeba dziękować
ale was nie ma,
a ja już jestem
matką
nie wiem dlaczego przyszły mi na myśl te słowa "kobieta płacze inaczej niż dziewczyna nie ironizuj rozpaczy"
report
też nie wiem
report
przystanąłem :)
report
Wieś, jak dobrze Cię widzieć :*
report
... jestem pod ogromnym wrażeniem. Matczyne rozterki, ból, ogrom tęsknoty. Piękny wiersz.
report
zuza, bardzo dziękuję.. bardzo
report
po stracie / stajemy się bardziej //
report