zdaje się nie wierzyć w obojętność. nie obejmujemy się,
nie witamy. obchodzisz mnie, a nie mogę ruszyć z miejsca.
później - nadchodzi bardzo szybko - każde z nich nazywam
poczekalnią. ma swoje drzewo i ławkę pod nim.
nadal tu jestem, świadczą słowa. można je zakotwiczyć.
nauczę się znosić kołysanie.
skąd fale jeśli nikt nie przepływa. nad brzegiem otchłań.
skaczę, i nie boję się jeszcze. serce wali jak oszalałe.
lekarz przepisał mi na to tabletki.
Lubię obserwować jak pracujesz nad tekstami, jak się przeobrażają (jakby ożywały, tętniły nowymi znaczeniami).
report
za każdym razem, widzę więcej
report
tabletki na radzenie sobie z życiem...
report
tylko bisocard
report
gdy spławik na fali / traci równowagę/ oznacza to branie / a czy proszków / to już inna sprawa //:-)
report
dla mnie trzecia:-)
report
:)
report