nie wolno krzywić się, powiedzieć nie będę tego jadła.
może to wczesna starość, a może płytki sen. nie czuję.
duszno, i tam gdzie mnie wołasz. jak odejść. dopiero rosną
mi stopy. dłonie wykształcają się od ramion jestem pusta.
ludzie wyją, nie psy. w taką ciszę boję się mowić nie,
nie ma cudów. cuda stały się, i nie proszę o więcej. wiara. cóż,
na wiarę można przejść życie. nie dziwić się bezdomnym. wina.
napić się wina i zapomnieć.
noc jak matka wychodzi przed dom. zapala światło. siada
na ławce, głaszcze psa. czekanie jest kluczem, który chowa
w kieszeni fartucha. pachnie słomą, tartym jabłkiem. polem
i plackiem z kruszonką. obracam się na drugi brzeg.
powinien być wschód, a jest ściana.
ja już wolałbym zmaleć:) a tekst jak zwykle :) lubię:)
report
:)
report
Twoje prace są opis doznań człowieka nie posiadającego skóry, ale nie krzyczącego z bólu. Pełne spokoju i prób wyjaśnień, jak to jest być narażonym po tysiąckroć bardziej na wszelkie bodźce. I czasem chciałbym coś napisać, ale mam wrażenie że moje słowa będą jak dotyk nosorożca... toporne, twarde i szorstkie... i milknę, bo nie chcę zranić bardziej.
report
nie wiem co powiedzieć..
report
To tak jak ja gdy przeczytam coś Twojego :)
report
Tak.
report
kamyczku..
report
http://www.youtube.com/watch?v=YLn906QdLco
report
byłam, mrok, ale byłam, dziękuję iss
report
yhm
report
Mocne, strasznie mocne... ale mnie kilka powaliło i trzymają. Czasem przychodzą te zdjęcia...
report
...i się mnie bardzo podoba...;-))) pozdr.agn.
report
:)
report
też lubię. bardzo
report
fajnie Cię widzieć
report
uczucia i nastroje, do których nie każdy chce się przyznać:)
report
:)
report
mój klucz zaginął / gdzieś w nocnych kieszeniach / czekam wciąż na zmiany / i nic się nie zmienia / chodowałem skrzydła / jak anioł / u ramion / lecz nie doczekałem się nawet ich znamion / zapachy tak mocno / za nos w przeszłość ciągną / chciałem odejść syty / odejdę na głodno //
report
Apisie, nie zawodzisz, na wszystko mam wiersz
report
taki na dreszcz...przejmujący...
report