16 march 2014
poetry
niekiedy
najpierw jestem matką ile z nich nie wzejdzie, ty już wiesz, zazdroszczę ci tej wiedzy Boże. czas, gdzie nie istnieje, nie ma tęsknoty. niekiedy wchodzę do łóżka kobietą tylko tak pozwalam się kochać, niedelikatna ta miłość. ale nieodeszła
a kiedy miłość dojrzewa/ kiedy jest pełna/ czuje się szczęśliwa jak na owcy wełna/ grzeje i zdobi różowi lice/ aż ...aż się same ostrzą nożyce;))
report
hej Wieś :)
witaj Marzenko:)))
You have to be logged in to use this feature. please Register
a kiedy miłość dojrzewa/ kiedy jest pełna/ czuje się szczęśliwa jak na owcy wełna/ grzeje i zdobi różowi lice/ aż ...aż się same ostrzą nożyce;))
report
hej Wieś :)
report
witaj Marzenko:)))
report